Kędzierzyńscy siatkarze leczą urazy i ciężko trenują.

Do zespołu dołączył Marcin Nowak. Jako jedyny dostał pozwolenie z klubu, miał to zresztą zastrzeżone w kontrakcie, na udział w cyklu turniejów w siatkówce plażowej. Środkowy swoją szansę wykorzystał, zdobył bowiem brązowy medal mistrzostw Polski w parze z Rafałem Matusiakiem.
- Gram na plaży, bo sprawia mi to przyjemność, po drugie ciągle jestem w ruchu, aktywnie spędzam przerwę w sezonie halowym. To dobrze robi mojemu organizmowi. W moim przypadku nie ma konfliktu między rozgrywkami na plaży i na hali - mówi mierzący 213 cm Nowak. - Brązowy medal to mój sukces, bo w poprzednich dwóch latach zajmowałem miejsca 5.-6. lub 7.-8. Mogło być jeszcze lepiej, ale na początku sezonu nie graliśmy, bo Matusiak walczył w barażach o Polską Ligę Siatkówki w barwach Delecty Bydgoszcz. Potem wypadł kolejny start i trochę tych turniejów nam chyba zabrakło. Inna sprawa, że na piasku gra się bardzo ciężko, a słońce i upały także robią swoje - przyznaje Nowak.

Z jego powrotu zadowolony jest Andrzej Kubacki, szkoleniowiec Mostostalu-Azoty, a wkrótce po oficjalnej zmianie nazwy ZAK S.A. Kędzierzyn-Koźle. - Widać po Marcinie, że aktywnie spędził przerwę, jest w dobrej formie. Ciężko trenujemy, leczymy także urazy - mówi Kubacki, dodając, że bardzo zadowolony jest z pracy trenera odnowy Aleksandra Bieleckiego.

Z zespołem trenują już nowi siatkarze: Grzegorz Pilarz, Czech Jakub Novotny, Sławomir Szczygieł, Adrian Patucha. Do składu dołączył także wychowanek klubu Grzegorz Wójtowicz. - To zdolny chłopak, nieźle jak na swój wiek wyszkolony technicznie. Będzie naszym trzynastym zawodnikiem, będzie miał okazję do zdobycia doświadczenia - mówi Kubacki.

Już w poniedziałek kędzierzynianie wyjeżdżają na obóz do Kępna.