Górnik Łęczna jednak w III lidze

Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy PKOl, do którego odwołał się Górnik Łęczna w sprawie wstrzymania wykonania kar nałożonych na klub przez PZPN kar odrzucił ten wniosek.
Oznacza to, że w nadchodzącym sezonie łęcznianie będą grali w III lidze. Warto przypomnieć, że klub z Łęcznej za udział w aferze korupcyjnej został karnie zdegradowany z ekstraklasy do III ligi, ukarany grzywną w wysokości 70 tys. zł. i sześcioma punktami ujemnymi. W przypadku wstrzymania wykonania decyzji WD i ZTP PZPN Górnik mógłby przystąpić do sezonu jako klub I-ligowy.

21 czerwca Związkowy Trybunał Piłkarski, jako organ dyscyplinarny PZPN drugiej instancji, podjął decyzję o karach wobec klubów zamieszanych w aferę korupcyjną. W większości potwierdził decyzje Wydziału Dyscypliny z 12 kwietnia. Ukarane zostały pierwszoligowe kluby Arka Gdynia (degradacja do drugiej ligi) i Górnik Łęczna (degradacja do trzeciej ligi) oraz drugoligowe Górnik Polkowice (degradacja do czwartej ligi) i KSZO Ostrowiec Św. (degradacja do trzeciej ligi).

26 czerwca klub z Łęcznej złożył do Trybunału Arbitrażowego wniosek o wstrzymanie wykonania wyroku PZPN. We wniosku i piśmie uzupełniającym z 11 lipca pełnomocnik Górnika wskazał, że brak wstrzymania orzeczeń z uwagi na natychmiastową wykonalność oraz zbliżający się sezon rozgrywkowy spowodują "nieodwracalne straty i szkody zarówno w sferze majątkowej, jak i sportowej klubu" (przede wszystkim odejście kluczowych zawodników). Gdyby decyzja Trybunału była korzystna dla drużyny z Łęcznej, klub zyskałby zabezpieczenie przed dalszymi stratami, które wynikały z degradacji, oraz otrzymałby prawo do gry w pierwszej lidze.

Zespół orzekający Trybunału obradował nad tą sprawą niemal tydzień. W czwartek prezydium Trybunału w składzie arbitrów: prof. Zygfryd Siwik (przewodniczący), Maria Zuchowicz i Andrzej Herman (sprawozdawca) postanowiło odrzucić wniosek Górnika Łęczna o wstrzymanie wykonania orzeczenia WD PZPN z 12 kwietnia oraz oddalił wniosek klubu o wstrzymanie wykonania orzeczenia Związkowego Trybunału Piłkarskiego PZPN z 21 czerwca.

Członkowie Trybunału stali na stanowisku, że mogą wstrzymać decyzje PZPN, jeśli "strona uprawdopodobni, że wykonanie powyższej decyzji może spowodować nieodwracalną stratę". Po rozpoznaniu sprawy doszli do wniosku, że uprawdopodobnienia takiego jednak nie było.

W uzasadnieniu członkowie Trybunału napisali, iż wniosek o wstrzymanie wykonania orzeczenia WD PZPN z 12 kwietnia został odrzucony z uwagi na niedopuszczalność jego zaskarżenia. "Przedmiotem postępowanie może być orzeczenie drugiej instancji, a orzeczenie Wydziału Dyscypliny PZPN w dacie zaskarżenia nie istniało, gdyż zostało zmienione przez orzeczenie Związkowego Trybunału Arbitrażowego" - argumentował Trybunał.

Natomiast wniosek Górnika o wstrzymanie decyzji z 21 czerwca został przez Trybunał oddalony, a w uzasadnieniu napisano: "Wniosek został oddalony z uwagi na brak uprawdopodobnienia przez stronę, że wykonanie powyższej decyzji może spowodować nieodwracalną szkodę. Już z pisma spółki z dnia 11 lipca 2007 r. wyraźnie wynika, że Klub traci lub stracił możliwość udziału w rozgrywkach w sezonie 2007/2008 z uwagi na utratę zawodników. Bez zawodników Klub nie jest w stanie pozyskać sponsorów."

"Pełnomocnik spółki wprawdzie wskazał na ewentualne szkody mogące powstać w wyniku wykonania orzeczenia II instancji, jednak nie dokonał opisu stanu faktycznego na dzień złożenia wniosku oraz nie wykazał stanu posiadania Klubu. Nie wykazał, że Klub posiada stosowną licencję lub że złożył wniosek w tej sprawie, nie przedstawił możliwości finansowych, technicznych i ludzkich pozwalających kontynuować działalność sportową. Korzystając z doświadczenia życiowego można uznać, że degradacja do niższej ligi spowoduje spadek przychodów Klubu, jednak pod warunkiem, że spółka posiadała stosowne kontrakty ze sponsorami lub zawodnikami. Pełnomocnik nie uprawdopodobnił, że zawodnicy, którzy rozwiązali swoje kontrakty powrócą do Klubu."

"Nie sposób podzielić stanowiska, że wizerunek Klubu, wobec którego dwie instancje orzekły kary dyscyplinarne, może dodatkowo ucierpieć. Reputacja upadła tak nisko, że wydaje się to być stanem nieodwracalnym" - brzmi uzasadnienie Trybunału - Warto wskazać, że nie można przyjąć, że kibice nie będą przychodzić na stadion. Prawdziwi kibice nigdy nie tracą nadziei i dopingują swój klub nawet w najcięższej sytuacji. Jest wiele przykładów drużyn, które przez wiele lat grały w III lidze, by później odgrywać znaczną rolę w I lidze (Cracovia Kraków, Lechia Gdańsk, Polonia Warszawa)".