Grupowe rywalki polskich koszykarek w opinii trenera Herkta

W mistrzostwach Europy Polki zagrają w grupie z Hiszpanią, Rumunią, Francją, Jugosławią i Ukrainą.
Hiszpania

-Nie posiada w składzie supergwiazd poza jedną koszykarką grającą na pozycji rzucającego obrońcy. To Emilia Anula Almeda - gracz z ogromnym doświadczeniem, potrafi wszystko. Na pozostałych pozycjach zawodniczki grają dobrze, ale nie prezentują takich umiejętności, jakie powinny mieć najlepsze zawodniczki w Europie. Zespół ma solidne, bijące się pod koszami środkowe. Dobrze wyszkolone, dobrze bronią, zastawiają, nieźle zorganizowane w ataku pozycyjnym. Zespół w naszym zasięgu.

Rumunia

Koszykarki o dobrych warunkach fizycznych, ale bez wybitnych indywidualności. Trzykrotnie w ramach przygotowań z tym zespołem wygraliśmy, i to bez Małgosi Dydek i Joasi Cupryś. Nie powinniśmy mieć problemów także podczas mistrzostw. Zespół o niższej klasie niż Hiszpanki.

Francja

Nie wymaga rekomendacji. Zespół najbardziej ustabilizowany, doświadczony, bo od wielu lat grający w tym samym składzie. Od wielu lat odnoszący także sukcesy europejskie w koszykówce klubowej. W tym roku w finale Euroligi spotkały się dwa francuskie zespoły CJM Bourges i Olympic Valenciennes. To także piąty zespół igrzysk olimpijskich w Sydney. Silne, o podobnych wysokich umiejętnościach koszykarki na wszystkich pozycjach. Główny kandydat do mistrzostwa.

Jugosławia

Zawodniczki dobrze wyszkolone technicznie, grające konsekwentnie w ataku, wysokie, sprawne. Jugosłowianie zdobyli właśnie mistrzostwo Europy, a koszykarki tego kraju wywodzą się przecież z tej samej doskonałej szkoły.

Ukraina

Prezentuje typową koszykówkę postradziecką. Koszykarki są groźne rzutowo, ale nie tak konsekwentne w grze. Brak ataku pozycyjnego na odpowiednim poziomie. Nie najmłodszy zespół grający statyczną koszykówkę. Rumunia i Ukraina to zespoły, z którymi powinniśmy łatwo wygrać.