Poznań chce się starać o Uniwersjadę 2013

Taką decyzję podjęli prezydenci miasta. 17 lipca sprawę przegłosuje Rada Miasta. - Nie powinno być kłopotu. Musimy być konsekwentni - mówi przewodniczący rady Grzegorz Ganowicz
Będzie to czwarta próba Poznania, który starania o Uniwersjadę rozpoczął w 2002 r. Po trzech przegranych nie było pewne, czy miasto zechce jeszcze raz spróbować. Prezydent Ryszard Grobelny zgłaszał wątpliwości. Najpoważniejsza dotyczyła rozczarowania Poznania sposobem wyłaniania organizatora przez Komitet Wykonawczy FISU. - Niejasne kryteria i licytacja finansowa przy pomocy kopert - relacjonowali uczestnicy ostatnich wyborów.

Kolejna wątpliwość dotyczyła Euro 2012. - Może lepiej byłoby, abyśmy nie starali się o Uniwersjadę w rok po Euro, lecz o późniejszą - zastanawiał się prezydent Grobelny.

Frankiewicz: Będziemy gotowi

- Jednoznacznie i bez wątpliwości - mówi dziś wiceprezydent Maciej Frankiewicz, pytany o to, czy Poznań chce walczyć o Uniwersjadę 2013 r. - Termin rok po Euro 2012 uznaliśmy ostatecznie wręcz za korzystny. Będziemy świeżo po mistrzostwach, z nową infrastrukturą. Tak naprawdę do Uniwersjady potrzebujemy stadionu przy ul. Bułgarskiej i basenów. Obie inwestycje się toczą. Jesteśmy także w trakcie zmian własnościowych w sprawie obiektów na Golęcinie, które chcemy skomunalizować. W ciągu pół roku zapadną w tej kwestii decyzje na szczeblu ministerstwa. Możemy więc śmiało ubiegać się o Uniwersjadę.

Sporo zmieniło zwycięstwo Polski i Ukrainy w walce o Euro 2012. Teraz podobne starania nie kojarzą się już z nieuchronną klęską i nie są tym samym obarczone nadmiernym politycznie ryzykiem. - Mistrzostwa świata w wioślarstwie otrzymaliśmy dopiero przy piątym podejściu. Nasza cierpliwość w walce o Uniwersjadę jest równie duża, zwłaszcza że podczas tych starań zyskujemy, nawet jeśli nie otrzymujemy igrzysk - mówi Frankiewicz.

Nie ma on także obaw, co do poparcia rządu, który rok po Euro 2012 może niezbyt chętnie udzielać gwarancji finansowych kolejnej dużej imprezie sportowej. - Jeśli władze Polski zorientują się, ile zyskały na Euro, poprą starania o Uniwersjadę bez wahania - uważa Frankiewicz.

17 lipca wniosek prezydenta stanie na obradach Rady Miasta. Ma ona wyrazić wolę zorganizowania w Poznaniu Uniwersjady w 2013 r. i upoważnić prezydenta do podjęcia działań w celu jej uzyskania. - Coraz trudniej mi być wróżką, ale myślę, że rada poprze wniosek - mówi jej przewodniczący Grzegorz Ganowicz.

Kto chce się ubiegać o Uniwersjadę 2013?

Jako pierwsi swe starania o igrzyska zadeklarowali Włosi z Mediolanu - zaraz po Uniwersjadzie Zimowej w Turynie. Sporo mówiło się o tym, że mocną kandydaturę chce wystawić Rio de Janeiro. Dziś wiadomo już, że Brazylia zgłosi raczej swą stolicę - Brasilię.

Jak informuje portal www.dogbewegt, o Uniwersjadę chcą się ubiegać Niemcy, ale nie wytypowali jeszcze miasta-kandydata. Najbardziej prawdopodobne jest zgłoszenie Lipska, Hamburga lub Monachium.

Swą kandydaturę rozważają też Kanadyjczycy, ale Edmonton znów ma problemy z uzyskaniem poparcia władz federalnych. Uniwersjadą interesuje się też Budapeszt, który szuka możliwości przetestowania swych możliwości przed ubieganiem się o igrzyska olimpijskie w 2020 r., które są celem Węgrów.

Należy się też liczyć ze zgłoszeniami kandydatur, które tak jak Poznań przegrały w Turynie walkę z Shenzhen - to hiszpańska Murcja i rosyjski Kazań. 23 kwietnia doszło nawet do spotkanie władz FISU z prezydentem Tatarstanu Mintimierem Szajmiewem oraz merem Kazania Ilsurem Mietszinem, na którym Tatarzy potwierdzili swą kandydaturę.