"Kradną" piłkarzy z Bełchatowa?

Marcin Kowalczyk i Dawid Nowak byli odkryciami ostatniego sezonu. Niewykluczone, że wkrótce mogą odejść z Bełchatowa i to w atmosferze skandalu.
Podchody pod Kowalczyka i Nowaka robią Wisła Kraków i Zagłębie Lubin. Ten pierwszy klub chce też powrotu Rafała Boguskiego. Przypomnijmy, że był on wypożyczony do Bełchatowa na rok. Jednak w kontrakcie był zapis, że może wrócić do Krakowa po sezonie, ale pod warunkiem, że umowa zostanie wypowiedziana przed końcem maja.

1 czerwca w bełchatowskim klubie odetchnęli z ulgą, bo nie otrzymali pisma z Krakowa. Ale działacze Wisły twierdzą, że zdążyli na czas. - Mamy potwierdzenia wysłania faksu i listu poleconego - twierdzi Adrian Ochalik, rzecznik prasowy krakowskiego klubu. - Dlatego 1 lipca spodziewamy się Boguskiego na treningu w Krakowie.

Szefowie BOT GKS twierdzą, że wezwanie do zerwania umowy wypożyczenia trafiło do nich cztery dni po terminie. - Dlatego nie zamierzam oddawać piłkarza, ale nie też chcę wojny z Wisłą - mówi Jerzy Ożóg, prezes BOT GKS. - Liczę, że dojdziemy do porozumienia.

Wisła też chce rozmawiać z Ożogiem, ale oba kluby nie wyobrażają sobie, żeby piłkarz nie zagrał w następnym sezonie w ich drużynie.

Jeszcze nie wyjaśniła się sprawa Boguskiego, a już Wisła zainteresowała się 22-letnim Kowalczykiem. - I to już zaczyna przypominać kaperowanie piłkarzy - denerwuje się Ożóg. - Nasz klub szuka zawodników po trzecich ligach, inwestuje w nich, trener stara się ich ukształtować i kiedy mają szansę zagrać na dobre w ekstraklasie, ktoś próbuje nam ich podkupić. Kiedyś Legia Warszawa ściągała najlepszych piłkarzy z całej Polski do wojska, ale myślałem, że czasy się zmieniły. Jednak ostatnio zaczyna się formować jakaś niezdrowa praktyka, z którą dotąd się nie spotykałem. Młodzi chłopcy są mamieni olbrzymimi pieniędzmi i dają się skusić. Ja im się nie dziwię, ale od przedstawicieli profesjonalnych klubów oczekiwałbym bardziej etycznego postępowania - mówi zdenerwowany Ożóg.

- Zdaję sobie sprawę, że piłkarz nie jest na sprzedaż, bo taką informację otrzymaliśmy z Bełchatowa. Ale gdyby stanowisko klubu zmieniło się, chętnie pozyskalibyśmy Kowalczyka - odpowiada Ochalik. - Zresztą sprawę pilotuje dyrektor sportowy klubu, Jacek Bednarz. Kontaktuje się z menedżerem piłkarza i jak będzie taka możliwość, spróbuje przekonać klub do zmiany zdania.

Mówiąc o kaperowaniu piłkarzy prezes Ożóg miał też na myśli sprawę Dawida Nowaka, którego kontraktem zajmował się wczoraj PZPN. Zawodnik chciał rozstrzygnąć, czy może odejść z klubu za wpisaną do umowy kwotę - 350 tys. euro. 23-letniego napastnika za wszelką cenę chce sprowadzić Zagłębie Lubin.

- To spór pomiędzy zawodnikiem a klubem - twierdzi Wacław Wachnik z Zagłębia. - Choć skłamałbym mówiąc, że klub nie jest zainteresowany pozyskaniem Nowaka. Jesteśmy w kontakcie z jego menedżerem i jeśli sprawa kontraktu się wyjaśni, to chętnie przystąpimy do negocjacji o transferze. A z tego co wiem, będziemy musieli przebić Wisłę Kraków, również zainteresowaną tym napastnikiem.

Nowak i jego menedżer spotkali się z prezesem Ożogiem. - Usłyszałem pewne propozycje, ale nie chcę o tym mówić - twierdzi szef GKS. "Gazeta" dowiedziała się jednak, że zawodnik zażądał wysokiej podwyżki, mimo wciąż ważnego kontraktu. To zdenerwowało szkoleniowca i działaczy.

...i w drugą stronę

Ale też kolejny młody piłkarz podpisał wczoraj trzyletnią umowę z BOT GKS. Jest nim 18-letni Kamil Poźniak, który w ubiegłym sezonie grał w 3-ligowej Avii Świdnik. Nowy pomocnik bełchatowskiej drużyny ma 182 cm wzrostu i trenuje już z nowymi kolegami w Spale. Zagrał też z w sparingu z Hetmanem Zamość.

Dla Gazety Dawid Nowak, napastnik GKS

Jestem teraz na obozie z GKS i jestem piłkarzem tego klubu. A do PZPN zwróciłem się z prośbą o interpretację kontraktu, bo wyniknęło nieporozumienie dotyczące jednego punktu. Jak związek rozstrzygnie wątpliwości na moją korzyść, to wtedy będę się zastanawiał, co dalej. Bo rzeczywiście mam możliwość zmiany klubu. Jeżeli zdecyduję się na takie rozwiązanie, to w najbliższych dniach. Zresztą już nie raz rozmawiałem z prezesem o mojej sytuacji i na pewno jak tylko podejmę decyzję, natychmiast go poinformuję.