Megagwiazdy sportu ledwie godzinę od Katowic

Genialni biegacze z Etiopii będą bili rekordy świata, fenomenalna rosyjska tyczkarka znowu zachwyci kibiców, a do tego pojedynek mistrza świata z mistrzem olimpijskim w biegu płotkarzy. To wszystko już w środę mogą zobaczyć śląscy kibice!
Drugiej takiej okazji dla kibiców z naszego regionu szybko nie będzie. W środę w Ostrawie wielki mityng lekkoatletyczny Zlata Tretra, gdzie w akcji będzie można zobaczyć dziesiątki największych gwiazd światowej lekkoatletyki.

Wystarczy wsiąść w poranny pociąg (9.30 z Katowic) i po półtorej godzinie można się znaleźć w stolicy lekkoatletycznego świata. Samochodem z Katowic to niecałe 100 km, a podróż trwa trochę ponad godzinę.

Warto się wybrać, bo na stadionie w Vitkovicach (dzielnica miasta) można będzie zobaczyć ponad pięćdziesięciu medalistów mistrzostw świata i olimpiad, dwunastu mistrzów olimpijskich z Aten, sześciu aktualnych rekordzistów świata.

Najciekawiej zapowiadają się występy kilku megagwiazd! Do Ostrawy udało się sprowadzić Haile Gebrselassie, przez wielu ekspertów uważanego za najlepszego długodystansowca wszech czasów. Słynny Etiopczyk podejmie próbę bicia rekordu w biegu na jedną godzinę. To jeden z rekordów "z brodą", od szesnastu lat nikomu nie udało się pobić wyniku Meksykanina Arturo Barriosa, który w 60 min przebiegł 21 km i 101 m.

Rekord świata spróbuje także pobić w Ostrawie rodaczka Gebrselassie, Meseret Defar, którą zobaczymy w biegu na 5000 m. Defar jest w znakomitej formie, kilka dni temu w Oslo poprawiła swój rekord na tym dystansie o blisko osiem sekund.

To nie koniec emocji, bo w biegu na 400 m przez płotki czeka nas pasjonująca rywalizacja mistrza olimpijskiego Felixa Sancheza z mistrzem świata Bershawnem Jacksonem. A wielokrotna rekordzistka świata piękna Rosjanka Jelena Isinbajewa znowu spróbuje poprawić swój najlepszy wynik. - Cieszę się na występ w Ostrawie i mam nadzieję, że uda mi się tu dokonać czegoś specjalnego, o czym ludzie długo będą pamiętać - zapowiada Rosjanka.

W Ostrawie zobaczymy też polskie gwiazdy. Będą między innymi byli mistrzowie olimpijscy Szymon Ziółkowski i Kamila Skolimowska oraz Paweł Czapiewski, medalista mistrzostw świata i halowy mistrz Europy.

Jak Czechom udało się sprowadzić tyle gwiazd? Przede wszystkim mają bogatych sponsorów. W 1999 roku mityng nie odbył się z powodu kłopotów finansowych, ale zaraz potem zainteresowała się nim firma Persport Group. Od tego czasu znaczenie mityngu stale rośnie, a międzynarodowa federacja lekkoatletyczna (IAAF) w 2003 roku wpisała imprezę do ekskluzywnej kategorii "Super Grand Prix". Dodajmy, że Gebrselassie za ewentualny rekord dostanie 25 tys. dolarów. Podobne nagrody przewidziano dla innych rekordzistów.

A ceny biletów jak na taką rangę imprezy naprawdę niewielkie: miejsca siedzące (podobno dostępne już tylko u koników) kosztują 500 koron (ok. 75 zł), za miejsce stojące trzeba zaś zapłacić równowartość ok. 15 zł, czyli tyle, ile kosztuje u nas wstęp na przeciętny mecz pierwszoligowy.

Mityng rozpocznie się w środę o godz. 17. Największe emocje szykują się ok. godz. 19.