Transferowe przymiarki koszykarskiego Górnika

Były gracz Turowa Zgorzelec i Czarnych Słupsk Tomasz Zabłocki będzie pierwszym nowym graczem, który podpisze kontrakt z Górnikiem Wałbrzych. Być może dołączy do niego Mirosław Łopatka, który także dostał propozycję gry w wałbrzyskim klubie
Beniaminka ekstraklasy Górnika Wałbrzych czeka w przyszłym sezonie prawdopodobnie walka o utrzymanie. Z planowanym budżetem wielkości 2,5 miliona złotych trudno będzie zbudować zespół na miarę awansu do fazy play-off.

Trener Radosław Czerniak musi zatem szukać na rynku graczy w miarę tanich, dlatego wielkich hitów transferowych Górnika raczej nie ma się co spodziewać. Chyba że z dnia na dzień uda się działaczom znaleźć bogatego sponsora gotowego wyłożyć na klub kilka milionów złotych. Cud jak dotąd się nie zdarzył i wielkich nazwisk w barwach Górnika raczej nie będzie. Nie będzie także większości graczy z poprzedniego składu. W Górniku zostanie ich tylko czterech - Marcin Kowalski, Rafał Glapiński, Michał Saran oraz Adrian Czerwonka.

W zespole z Wałbrzycha zabraknie między innymi Marcina Stokłosy, który przenosi się do I-ligowej Politechniki Poznań, oraz Wojciecha Kukuczki. Ten wybrał ofertę I-ligowego klubu z Rybnika.

Według naszych informacji pierwszym nowym zawodnikiem będzie skrzydłowy Tomasz Zabłocki (203 cm), który w poprzednim sezonie występował w ekipie Czarnych Słupsk. Wcześniej grał w Astorii Bydgoszcz, ale najwięcej sezonów spędził w Turowie Zgorzelec. Zawodnik uzgodnił już większość warunków kontraktu z Górnikiem.

Tego gracza bardzo dobrze zna Radosław Czerniak, który z nim występował na parkiecie w barwach zgorzeleckiego klubu, a potem trenował Zabłockiego, gdy objął funkcję szkoleniowca. Razem awansowali z I ligi do ekstraklasy.

W tamtej ekipie był także Mirosław Łopatka, który może znów zagrać w zespole prowadzonym przez Czerniaka. Trener Górnika namawia "Szuflę" na grę w Wałbrzychu i jest duża szansa, że były zawodnik m.in. Śląska Wrocław, Bobrów Bytom i Legii Warszawa zagra w ekipie beniaminka ekstraklasy. Łopatka przez ostatnie dwa lata grał na Węgrzech w drużynach Marc Kormend oraz Kecskemeti Univer KSE. Zawodnik notował świetne statystyki podczas gry w tym kraju. Zdobywał ponad 20 punktów i notował ponad 10 zbiórek. To imponujące osiągnięcia, choć liga węgierska jest na niższym poziomie niż polska ekstraklasa.

W Górniku może też zagrać Łukasz Wichniarz (ostatnio Sportino Inowrocław), a w kręgu zainteresowania są także amerykańscy środkowi - Toree Morris (ostatnio Unia Tarnów), a także Glen Elliott (ostatnio ASCO Śląsk Wrocław)

Pierwsze kontrakty w Górniku powinny być sfinalizowane do końca czerwca. Do tego czasu powinna rozstrzygnąć się obsada funkcji prezesa klubu mającego zastąpić na tym stanowisku Romana Ludwiczuka, który zrezygnował z kierowania klubem tuż po zakończeniu tego sezonu.