Nie grał w Portugalii, zagra w "Kolejorzu"?

Krzysztof Kazimierczak może w przyszłym sezonie zagrać w Lechu. "Kolejorz" rozważa wykupienie go z portugalskiej Boavisty Porto.
Informacje o zainteresowaniu Lecha tym piłkarzem potwierdza jego menedżer Robert Kiłdanowicz. - Pracujemy nad tym tematem - mówi.

Kazimierczak ma 26 lat, jest lewym obrońcą - a więc gra na pozycji, gdzie Lech dramatycznie poszukuje zawodnika. W ekstraklasie po raz pierwszy zaistniał w 2000 r. w barwach Zagłębia Lubin, którego jest wychowankiem. Od 2003 r. grał w Wiśle Płock, z którą zdobył nawet Puchar Polski. Pół roku temu wyjechał do Porto i został zawodnikiem Boavisty. W przeciwieństwie do Przemysława Kaźmierczaka i Rafała Grzelaka nie zrobił jednak kariery w 10. drużynie portugalskiej ekstraklasy - zagrał bowiem w zaledwie jednym meczu.

Kazimierczaka wiąże z portugalskim klubem ważny kontrakt, ale... - Mamy możliwość rozwiązania go za stosunkowo niewielką sumę - informuje Kiłdanowicz, pytany o status zawodnika w Boaviście. - Myślę, że Lecha bez problemu stać na taką kwotę. A od Krzysztofa wiem, że chciałby grać w Poznaniu - dodaje.

Dziś zarząd Odry Wodzisław zdecyduje, czy klub sprzedaje do Lecha innego obrońcę Marcina Dymkowskiego. Sam piłkarz jest przekonany, że będzie grał w Poznaniu na zasadach dwuletniego wypożyczenia. - Bardzo mi zależy na występach w Lechu. Jeśli w czwartek sprawa transferu zostanie załatwiona, następnego dnia będę w Poznaniu, by przejść badania medyczne i podpisać kontrakt - mówił Dymkowski w rozmowie z lechpoznan.tv.