Radwańska przegrała z Henin

W 70 minut liderka światowego rankingu Justine Henin pokonała Agnieszkę Radwańską 6:4, 6:1 w 1/8 finału turnieju w Eastbourne
Sensacji nie było, bo 18-letnia Polka (WTA 38) ani przez moment nie zagroziła Belgijce, która w Anglii, gdzie pula nagród wynosi 600 tys. dol., zagrała pierwszy w sezonie mecz na korcie trawiastym.

Wyrównany był tylko pierwszy set. Radwańska zaczęła dobrze, wygrała własny serwis i prowadziła, ale kilka chwil później było już jasne, że mistrzyni się obudziła i przypomniała sobie, jak gra się na trawie. Henin przełamała podanie Polki w trzecim gemie, objęła prowadzenie i nie oddała już do końca. Pewny serwis, jak zwykle świetny bekhend i wzorowa gra przy siatce - to była amunicja Belgijki, na którą Polka nie znalazła odpowiedzi. Kombinacyjna gra Radwańskiej z zaskakującymi dropszotami i lobami tym razem nie zadziałała. O ile Radwańską można pochwalić za pierwszy serwis (m.in. 2 asy!), to drugi kulał jak zwykle - wygrała z niego tylko 38 proc. piłek. Kilka dłuższych wymian mogło podobać się kibicom, ale zazwyczaj to Henin wychodziła z nich zwycięsko. Polka za często pomagała Belgijce, posyłając piłki w środek kortu i przede wszystkim za krótko, dzięki czemu Henin robiła krok w przód i efektownie kończyła wymiany. Radwańska w całym meczu miała dwie szanse na przełamanie serwisu rywalki, nie wykorzystała żadnej. Belgijka miała ich 11 i cztery zamieniła w wygrane gemy.

Na tle najlepszej tenisistki świata Radwańska wypadła więc blado, ale nikt nie oczekiwał sensacji, bo Henin jest ostatnio poza zasięgiem wszystkich, nie radzą z nią sobie także Serena Williams, Maria Szarapowa czy Jelena Janković, czyli zawodniczki z absolutnego topu. Te pięć wygranych przez Polkę gemów to i tak dużo, tym bardziej że kilka zagrań Agnieszki było z najwyższej półki i zmusiło Belgijkę do wysiłku. - To nie był spacerek, pierwszy mecz na trawie nigdy nie jest łatwy - przyznała po meczu Henin, która od początku kariery zarobiła 15,7 mln dol., a w zeszłym roku przegrała na trawie tylko jeden mecz i znów będzie jedną z faworytek zaczynającego się w poniedziałek Wimbledonu.

To był piąty mecz Radwańskiej z zawodniczką, która może szczycić się w życiorysie pozycją numer jeden w rankingu. Polka wygrała z Martiną Hingis i Venus Williams, przegrała z Kim Clijsters, Szarapową i teraz z Henin. Żadna inna tenisistka znad Wisły nigdy nie mogła pochwalić się takim bilansem.

Za występ w Eastbourne Agnieszka dostanie 7,2 tys. dol. i 35 pkt do rankingu WTA, dzięki czemu może nawet awansować na najwyższe miejsce w karierze, bo w zeszłym roku nie grała w poprzedzających Wimbledon turniejach. Jeszcze w tym tygodniu pozna rywalkę w pierwszej rundzie Wimbledonu - losowanie w piątek.

Wyniki drugiej rundy:

Marion Bartoli (Francja, 8) - Melanie South (W. Brytania) 6:1, 6:3
Jelena Dementiewa (Rosja, 4) - Katie O'Brien (W.Brytania) 6:3, 6:4
Nadia Pietrowa (Rosja, 3) - Nathalie Dechy (Francja) 7:5, 7:5
Amelie Mauresmo (Francja, 2) - Mara Santangelo (Włochy) 6:2, 6:3
Shahar Peer (Izrael, 6) - Aiko Nakamura (Japonia) 6:3, 6:2
Justine Henin (Belgia, 1) - Agnieszka Radwańska (Polska) 6:4, 6:1
Sybille Bammer (Austria, 9) - Lucie Safarova (Czechy) 7:6(7-5), 5:7, 6:3
Nicole Vaidisova (Czechy, 5) - Elena Baltacha (W.Brytania) 6:3, 6:2