Tyczkarki walczą o milion dolarów

Dziś w Oslo rozpoczyna się Złota Liga. O główną nagrodę - 1 mln dol. - po raz pierwszy powalczą tyczkarki. Wśród nich Monika Pyrek
Pyrek planuje starty we wszystkich mityngach lukratywnej Złotej Ligi. Do Oslo zgłoszona była również Anna Rogowska, ale przed tygodniem - wkrótce po powrocie z długiego obozu w Wołgogradzie - doznała kontuzji dłoni. Klej używany przez rekordzistkę Polski od tego sezonu spowodował bolesne obtarcie naskórka. Konieczna była kilkudniowa przerwa w treningach. Rogowska w niedzielę wystartuje w warszawskim memoriale Janusza Kusocińskiego, gdzie spotka się z Pyrek.

Nie tylko "Caryca Tyczki"

Jednak nawet gdyby Rogowska wystartowała, nie ona byłaby faworytką, nie jest nią także Pyrek. Po raz pierwszy w sezonie wystartuje bowiem Jelena Isinbajewa, rekordzistka i mistrzyni świata, mistrzyni olimpijska. Polki mogą być tymi, które przerwą serię zwycięstw fenomenalnej Rosjanki. Zresztą Pyrek jest jedyną w gronie startujących zawodniczek, która pokonała Isinbajewą.

Niestety dla Polek konkurencja w skoku o tyczce błyskawicznie rośnie w siłę. Dwa tygodnie temu Amerykanka Jennifer Stuczynski, była koszykarka, wygrała konkurs w Nowym Jorku, osiągając 4,88 m. Wyżej skakała tylko Isinbajewa, a Stuczynski w zeszłym roku biła się z tyczka na wysokości 4,66.

Z Isinbajewą - a właściwie z jej trenerem Witalijem Pietrowem - trenowała do tego sezonu Brazylijka Fabiana Murer (2,66 - rok temu). Z byłym trenerem Siergieja Bubki Fabiana współpracuje od lat, ale dotąd był to rodzaj konsultacji - takich, jakie miała z Pietrowem Monika Pyrek. W tym roku Brazylijka jeździ z Pietrowem na zgrupowania. I dla niej Oslo będzie pierwszym startem sezonu.

Asafa po raz drugi

Po raz drugi w tym sezonie pobiegnie na 100 m najszybszy człowiek na Ziemi - Asafa Powell. W zeszłym roku na Bislett Stadium pobiegł przy fatalnej pogodzie 9,96 i 9,98. Pod koniec maja na mityngu w Belgradzie zaliczył 9,97. W ogóle Asafa niemal przestał biegać powyżej 10 s (ostatni raz zdarzyło się to w sierpniu Warszawie podczas Pedro's Cup, gdy padał deszcz i było koszmarnie zimno).

W zeszłym roku wyrównał swój rekord świata - 9,77 s.

Oslo kontra Warszawa

Polscy widzowie powinni oglądać również bieg na 800 metrów, a następnie porównać wyniki z Warszawą. W Memoriale Kusocińskiego pobiegną bowiem znakomity nastolatek Mariusz Lewandowski, który pod koniec maja miał w Hengelo fantastyczny czas 1,45,52, wracający po długotrwałych kontuzjach Paweł Czapiewski, świetny Kenijczyk William Yiampoy.

W Polsce - jednym ze 150 państw, w których można będzie zobaczyć zawody w Oslo - mityng pokaże Canal+. Początek transmisji o 20.

Konkurencje, w których walczą o milion

Mężczyźni: 100 m, 1500 m, 110 m ppł, trójskok, rzut oszczepem;

Kobiety: 100 m, 400 m, 100 m ppł, skok wzwyż, skok o tyczce.