Monika Pyrek rozpoczyna międzynarodowe konkursy

Piątkowym konkursem w Oslo tyczkarka MKL Szczecin na dobre rozpocznie rywalizację w tym sezonie.
Pyrek - wicemistrzyni świata i Europy z ostatnich lat - ma teraz sporo do udowodnienia. Poziom skoku o tyczce kobiet poszedł w ostatnim roku mocno do przodu i już nie można mówić o rywalizacji Rosjanek (Jelena Isinbajewa i Swietłana Fieofanowa) z Polkami (Pyrek i Anna Rogowska). Niedawno Amerykanka Jennifer Stuczynski przeskoczyła poprzeczkę na wysokości 4,88 m. Jej koleżanki z kadry 4,60. Coraz lepiej skaczą też inne tyczkarki, które regularnie pokonują 4,60. Polki tak wysoko w tym sezonie jeszcze nie skakały. Pyrek zaliczyła tylko 4,50 (w Poznaniu, gdzie zapewniła sobie minimum na mistrzostwa świata w Osace).

- Monika wraca praktycznie po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją, ale jest w dobrej formie - mówi jej menedżer Norbert Rokita.

Dziś pierwszy poważny przed nią test. Zawody z cyklu Golden League w Oslo. Wystąpi osiem najlepszych, zaproszonych przez organizatorów, tyczkarek. - Sami jesteśmy ciekawi, jak wypadnie ten start - dodaje Rokita.

A później przed Pyrek cykl startów, które mają ją przygotować do występu w MŚ w Osace. 17 czerwca Monika wystąpi w Memoriale Kusocińskiego w Warszawie, po tygodniu może weźmie udział w Pucharze Europy w Monachium, 1 lipca - MP, 6 - GL Paryż, 13 - GL Rzym, 15 - Pedros Cup w Warszawie, 5 sierpnia - Moskwa, 7 - GL Sztokholm. Występ w Szwecji będzie ostatnim przed Osaką.