Olisadebe wyrzucony

Kontrakt z byłym napastnikiem reprezentacji Polski, bohaterem eliminacji do mundialu w 2002 r., rozwiązał grecki pierwszoligowiec Skoda Xanthi.
Emmanuel Olisadebe nie zdążył dla tego klubu strzelić ani jednego gola. Szefowie Xanthi dawno chcieli go zmusić do odejścia, lokalna prasa donosiła, że nakazywali mu trenować - wraz z dwoma innymi piłkarzami - o 5.30 rano, byle przekonać go do polubownego anulowania umowy.

Nigeryjczyk z polskim paszportem długo pozostawał nieugięty, aż sam sprezentował pracodawcom pretekst do unieważnienia kontraktu. Zabalował w nocnym klubie, wyszedł z niego o szóstej rano, a był to dzień ligowego meczu. Olisadebe najpierw napisał list do drużyny z wyjaśnieniem, że w lokalu w ogóle go nie było, by następnego dnia zmienić wersję - tym razem do zakończonej o świecie zabawy się przyznał, lecz tłumaczył, że będąc poza kadrą na spotkanie, sądził, iż może sobie na nią pozwolić.

Inny piłkarz Skody, uchodzący za najlepszego bramkarza ligi greckiej Arkadiusz Malarz zdaniem tamtejszej prasy niemal na pewno przejdzie latem do AEK Ateny.