Ćwielong w Legii? Szatan w Zagłębiu?

Przed weekendowymi meczami II ligi: najciekawsze spotkanie odbędzie się na drugim krańcu Polski. W meczu na szczycie Jagiellonia podejmuje Ruch
Jagiellonia - Ruch

Chorzowianie odliczają już godziny do fety po awansie do ekstraklasy. Droga do elity wiedzie przez Białystok. Sobotnie spotkanie (godz. 16.30) będzie szczególne, bowiem po 12 latach przerwy na polskich boiskach znowu zagra Tomasz Wałdoch, którego namówił do podpisania kontraktu z Jagiellonią trener Artur Płatek. - Znamy się z Tomkiem od wielu lat. Ciekawe, jak sobie poradzi... - zastanawia się Marek Wleciałowski, trener Ruchu. W chorzowskiej drużynie zabraknie pauzujących za kartki Ireneusza Adamskiego i Grzegorza Barana.

Ciekawe wieści dotyczą też Piotra Ćwielonga. Okazuje się, że ofertę Wisły Kraków może przebić... Legia Warszawa, która też jest zainteresowana transferem wychowanka Stadionu Śląskiego! Po awansie zespół ma również opuścić Tomasz Sokołowski, który przyznaje, że stęsknił się już za rodziną. - Po awansie jeszcze może zmienić zdanie. Dla mnie sprawa jest wciąż otwarta - mówi jednak dyrektor Mirosław Mosór. Z naszych informacji wynika, że latem kadrę niebieskich wzmocnią obrońcy Górnika Łęczna: 22-letni Tomasz Lisowski i 27-letni Przemysław Kulig. Obserwowany jest też kolejny defensor Górnika - 25-letni Ukrainiec Walerij Sokolenko.

Zagłębie - Odra

Robert Moskal debiutuje dziś na trenerskiej ławce Zagłębia (godz. 17). Jaka jest filozofia pracy młodego szkoleniowca? Przypomnijmy, że gdy prowadził Szczakowiankę, o tej drużynie zwykło się mawiać "waleczne serca". Piłkarze do roszady w sztabie szkoleniowym podchodzą spokojnie. - W ciągu trzech sezonów, jakie spędziłem w Slovanie Bratysława, miałem 13 trenerów! Cel się nigdy nie zmienia: tylko zwycięstwo! - uśmiecha się Vladimir Bednar, słowacki pomocnik zespołu z Sosnowca. W drużynie Zagłębia zabraknie Borisa Peskovicia, Admira Adżema i Marcina Folca (wszyscy kartki) oraz Dawida Topolskiego, Daniela Treścińskiego i Hadisa Zubanovicia (z powodu kontuzji już w tym sezonie nie zagrają).

Piłkarze walczą o awans, a w zaciszu gabinetów trwają poszukiwania nowego właściciela Zagłębia. Po pierwszej rozmowie z Włochami jest już sosnowiecki biznesmen Krzysztof Szatan (ojciec Tomasza, pomocnika Zagłębia). Strony na razie nie chcą przesądzać, czy i kiedy dojdzie do finalizacji transakcji.

Śląsk - Polonia

Bytomianie jadą do Wrocławia, by popsuć kibicom jubileuszową fetę organizowaną z okazji 30. rocznicy zdobycia przez Śląsk jedynego tytułu mistrza Polski. Ostatnia porażka z Jagiellonią Białystok mocno skomplikowała sytuację bytomskich piłkarzy - by nadal liczyć się w walce o awans, Polonia musi przywieźć punkty z Wrocławia.

Na boisko na pewno nie wybiegnie kontuzjowany Jarosław Kupis. Niepewni gry są też Grzegorz Żmija i Piotr Plewnia. Żmija, który nabawił się urazu w ostatnim spotkaniu z Jagiellonią, zadziwia lekarzy. Zawodnik szybko zdjął gips, który unieruchomił zerwaną torebkę stawową, i wrócił do treningów. Mecz ze Śląskiem prawdopodobnie obejrzy jednak z ławki rezerwowych. Początek dzisiejszego spotkania o godz. 18.30.

Miedź - Podbeskidzie

Bielszczanie wiosną spisują się fatalnie. Zespół zajmuje dopiero 15. miejsce i wciąż walczy o utrzymanie. Zarząd klubu postawił przed drużyną zadanie zdobycia 12 punktów w pięciu ostatnich kolejkach.

Działacze Podbeskidzia liczą, że pierwsze punkty zespół zdobędzie już dzisiaj w wyjazdowym meczu w Legnicy. Po żółtych kartkach powracają do drużyny dwaj czołowi gracze: obrońca Mike Mouzie, który jest jednym z najlepszych stoperów w drugiej lidze, oraz pomocnik Grzegorz Pater. Zagrać powinien także dynamiczny napastnik Krzysztof Chrapek, który ostatnio leczył uraz. Po raz pierwszy od prawie roku w meczowej siedemnastce znalazło się miejsce dla Kamila Koniecznego. 25-letni zawodnik grał ostatnio w rezerwach, a wcześniej przez wiele miesięcy przechodził rehabilitację. Piłkarz miał zerwane wiązadła.

W kolejnym spotkaniu nie zagrają bramkarz Łukasz Merda (uraz kolana) i napastnik Marcin Kocur (naciągnięty mięsień). Merda najwcześniej powróci do drużyny za tydzień. Z kolei Kocur powinien już grać w następnej kolejce w środę. Rywalem bielszczan będzie wtedy ŁKS Łomża.