Górnik kusi Hajtę

Tomasz Hajto, obrońca i menedżer ŁKS, po meczu z Górnikiem otrzymał propozycję powrotu do Zabrza.
62-krotny reprezentant Polski przed wyjazdem do Niemiec przez cztery sezony występował właśnie w śląskim klubie. Już po powrocie do kraju w ubiegłym roku chciał wrócić do Górnika, ale właściciel ŁKS Daniel Goszczyński przedstawił piłkarzowi lepszą propozycję niż prezes klubu z Zabrza. Hajto podpisał z nim sześcioletni kontrakt.

- Przez dwa sezony będę zawodnikiem, a przez następne cztery wyłącznie menedżerem - deklarował. Ale zanosi się na to, że jego przygoda z ŁKS potrwa tylko rok. Działacze Górnika liczą, że od przyszłego sezonu klub będzie sponsorować niemiecka firma ubezpieczeniowa Allianz, dlatego zaproponowali Hajcie funkcję dyrektora sportowego. - Jestem rozczarowany sytuacją w klubie. W przyszłym roku ŁKS będzie obchodził jubileusz 100-lecia, a my nie wiemy, co z nami będzie jutro. Nie ukrywam, że mam konkretną propozycję, dlatego po sezonie raczej odejdę.

- Dla mnie to na razie tylko fakt medialny, dlatego nie będę niczego komentował - mówi Marek Chojnacki, trener ŁKS.

Także władze klubu nie dostały oficjalnych informacji o tym, że Hajto chce rozwiązać kontrakt. - Nikogo nie będziemy zatrzymywać na siłę, ale o ewentualnym zerwaniu umowy zadecyduje właściciel drużyny - wyjaśnia Marcin Durasik, rzecznik prasowy klubu.