Janas za Wieczorka w Kielcach

Ryszard Wieczorek dokończy sezon, a potem zastąpi go Paweł Janas - to niemal pewny scenariusz w Kolporterze Koronie.
Przegrywając we wtorek w Bełchatowie finał Pucharu Polski z Groclinem Grodzisk 0:2 i w sobotę w Lubinie z Zagłębiem, też 0:2, piłkarze z Kielc praktycznie stracili szanse na wywalczenie celów postawionych przed sezonem. Władze Kolportera Korony nie ukrywały, że liczą przynajmniej na awans do europejskich pucharów, a po pierwszych meczach rundy wiosennej trener Ryszard Wieczorek zapowiadał walkę nawet o mistrzostwo Polski. Strata dziewięciu punktów do BOT GKS Bełchatów i Zagłębia na pięć kolejek przez końcem rozgrywek wydaje się nie do odrobienia. Tym bardziej, że przed Koroną m.in. mecze z Bełchatowem (u siebie) czy Groclinem i ŁKS Łódź (na wyjeździe).

Najgorsze, że kielczanie grają słabo. Nic nie zostało z drużyny, która jeszcze kilka tygodni temu była jedną z najbardziej efektownie grających w Orange Ekstraklasie. Dlatego zajęcie trzeciego miejsca i awans do Pucharu Intertoto nie uratuje posady Ryszarda Wieczorka. Kontrakt temu najdłużej pracującemu szkoleniowcowi w ekstraklasie (dwa i pół roku) kończy się 30 czerwca. - Nie widać progresji w grze. Trener ma jednak kontrakt do końca sezonu i na pewno go wypełni - mówi "Gazecie" Wiesław Tkaczuk, prezes Kolportera Korony.

Niemal pewnym następcą Wieczorka wydaje się Paweł Janas. Były szkoleniowiec reprezentacji Polski jest w bardzo dobrych, nawet przyjacielskich stosunkach z właścicielem klubu Krzysztofem Klickim. Poza tym Janas jest obecnie jedynym wolnym szkoleniowcem w kraju. Oczywiście poza Dariuszem Wdowczykiem, który niedawno stracił pracę w Legii Warszawa, ale ciężko spodziewać się, by zwolnionego zimą 2004 r. trenera kielecki klub znów zatrudnił.

Janas przyjmuje zaproszenia Klickiego na kielecki stadion, ostatnio oglądał także inne mecze Kolportera Korony, m.in. finał Pucharu Polski.

W gronie następców Wieczorka wymieniano także Wojciecha Stawowego, ale jest mało prawdopodobne, by po ostatnich deklaracjach właściciela Arki Ryszarda Krauzego o budowie zespołu walczącego o mistrzostwo Polski szkoleniowiec chciał odejść z Gdyni. Niektóre źródła w kieleckim klubie twierdzą, że pojawił się także pomysł trenera z zagranicy. Mówi się o szkoleniowcu pracującym w Niemczech.