TKH traci kolejnych zawodników

Działacze toruńskiego klubu hokejowego są przyczyną odejścia kolejnych zawodników. Po stracie Łukasza Sokoła w TKH nie będą grali również Tomasz Proszkiewicz i Martin Ambruz.
Jeszcze kilka dni temu wiceprezes klubu Paweł Gurtowski twierdził, że wszyscy zawodnicy zostaną w Toruniu. Sokół w Tychach? My wiemy co innego - powiedział. Okazuje się, że działacze toruńskiego klubu nic nie wiedzą. Łukasz Sokół w sobotę podpisał umowę z GKS Tychy.

To nie koniec osłabień toruńskiej drużyny. Tego samego dnia na Pomorze przyjechał trener ekipy ze Śląska Wojciech Matczak. Jego celem było pozyskanie Tomasza Proszkiewicza. Także i ten hokeista podpisał kontrakt z GKS Tychy w ...jednym z toruńskich hipermarketów. Powodem odejścia dwójki graczy wcale nie były wysokie wymagania finansowe. - W Toruniu byłbym skłonny grać nawet za 1 tys. złotych, ale współpraca z ludźmi z zarządu jest niemożliwa. Poza tym chcę walczyć o medal, a z TKH wydaje się to niemożliwe - stwierdził Proszkiewicz.

Efektów pracy toruńskich działaczy nie widać. Pozyskanie jakiegokolwiek krajowego gracza będzie graniczyło z cudem. Poza tym TKH jako jedyny zespół w Ekstraklasie hokejowej nie ma jeszcze trenera, a przygotowania do sezonu powinny rozpocząć się już na początku przyszłego tygodnia. Poza tym działacze nie potrafią rozmawiać z zawodnikami na temat ich przyszłości w Toruniu. Robi to były prezes klubu Andrzej Kończlaski. - Nie dziwię się, że hokeiści opuszczają TKH. Działacze pracujący w tym klubie kompletnie nie znają się na swoich obowiązkach - powiedział Daniel Laszkiewicz, który w przeszłości reprezentował toruński klub.

W TKH nie będzie grał również Martin Ambruz, który podpisał kontrakt z 1-ligowym czeskim zespołem Kometa Brno. Bliski odejścia jest główny filar drużyny bramkarz Tomasz Wawrzkiewicz, którego pozyskać chce Wojas/Podhale Nowy Targ.