Henry następcą Eto'o w Barcelonie?

Barcelona chce zapłacić latem Arsenalowi 20 milionów funtów za Thierry'ego Henry. ?Kanonierzy? gotowi byliby sprzedać Francuza. Problem w tym, żeby do transferu przekonać samego piłkarza, który nie dawno powiedział, że chce w Arsenalu skończyć karierę
O przejściu Henry'ego do Barcelony spekulowano już w ubiegłym sezonie. Frank Rijkaard obiecywał, że opracuje specjalną taktykę, by Francuz mógł grać u boku Ronaldinho, Samuela Eto'o i Leo Messiego. Henry długo się wahał, ale po przegranym finale Ligi Mistrzów w Paryżu właśnie z katalońskim klubem zdecydował się zostać w Londynie.

Ten sezon okazał się jednak dla "Kanonierów" fatalny. Po raz pierwszy od pojawienia się w klubie Arsene Wengera w 1996 roku Arsenal już w marcu stracił nadzieje na jakiekolwiek trofeum. Henry przez dużą część sezonu leczył kontuzję, był też na miesięcznym urlopie z powodu przemęczenia mundialem i poprzednim sezonem. Choć stał się legenda Arsenalu - jest najlepszym strzelcem w historii klubu - Wenger chce go sprzedać, by zarobić na tym jeszcze jakieś pieniądze. Podobnie zrobił w 2005 z ówczesnym charyzmatycznym kapitanem "Kanonierów", Patrickiem Vieirą, którego sprzedał do Juventusu Turyn za 13 mln funtów i nigdy tego nie żałował. Następcą Francuza szybko zaś stał się Cesc Fabregas.

Zdaniem hiszpańskiej prasy, choć Eto'o znów strzela gole dla Barcelony i prowadzi ją do tytułu mistrza Hiszpanii, odejdzie po sezonie. Władze klubu musza bowiem pozbyć się piłkarza, który podważył autorytet trenera i największej gwiazdy klubu. Katalończycy będą więc potrzebowali napastnika światowej klasy. Henry, który nie zagra do końca sezonu, będzie wypoczęty, a nowe wyzwanie dodatkowo go zmotywuje. Wenger jest już ponoć po wstępnych rozmowach z dyrektorem sportowym Barcelony, Txiki Begiristainem.

Zdaniem angielskich mediów Arsenal dostał również zapytania w sprawie 29-letniego Francuza od Interu Mediolan i Realu Madryt. Nie wiadomo jaki wpływ na los piłkarza będzie miało wykupienie przez amerykańskiego milionera, Stana Kroenke'a 9,9 procent akcji Arsenalu za 65 mln funtów. Jeśli istotnie jest to wstęp do przejęcia "Kanonierów" przez właściciela drużyny MLS, Colorado Rapids będzie on chciał mieć wpływ na transfery. A w sprawie losu największego idola kibiców, będzie się kierował wolą tych ostatnich.