Sport.pl

Cracovia rywalem Dyskobolii Grodzisk w PP

W ciągu dwóch i pół tygodnia Dyskobolia trzy razy zmierzy się z Cracovią. W najbliższą środę grodziszczanie będą gospodarzem pierwszego meczu w półfinale Pucharu Polski.
Rozgrywki pucharowe nabrały ostatnio tempa. Niespełna dobę po wyeliminowaniu Ruchu Chorzów podopieczni Macieja Skorży poznali kolejnego rywala - Cracovię.

Mało tego, czasu na przygotowania do środowego pojedynku (początek o godz. 17.30) też zostało niewiele. Rewanż odbędzie się 24 lub 25 kwietnia, a tydzień później, na początku maja, będziemy już znali zdobywcę Pucharu Polski 2007 r. W odróżnieniu do poprzednich sezonów, w tym roku w finale będzie tylko jeden mecz. Czy Dyskobolia zagra w nim po raz drugi w historii?

Przed wczorajszym losowaniem Skorża chciał uniknąć potyczki z najmocniejszą w stawce Koroną Kielce i spełniło się jego życzenie - los skojarzył Dyskobolię z Cracovią, która w najbliższą sobotę będzie ligowym rywalem grodziszczan. - Żadnych kombinacji nie będzie. Chcemy grać jak najlepiej i wygrać oba te najbliższe mecze: w lidze i w pucharze, choć pamiętajmy, że Cracovia ma bardzo mocną kadrę - podkreśla asystent Skorży Andrzej Blacha. - Ale jestem pewien, że to będą dwa zupełnie różne spotkania.

Z Koroną chciał się za to zmierzyć najbardziej doświadczony piłkarz Grodziska Piotr Świerczewski: - Wszyscy boją się tej drużyny, a ja uważam, że najlepiej byłoby zagrać z nią właśnie teraz. Przy dużej liczbie meczów kielczanie wcale nie grają dobrze. No cóż, najwyżej spotkamy się z nimi w finale. Bo my swojego celu nie zmieniamy: bijemy się o puchar.

Losowanie można uznać za korzystne dla Dyskobolii, bo Cracovia to przeciwnik, który "leży" grodziskiemu zespołowi. Z czterech ostatnich pojedynków zespół z Wielkopolski wygrał trzy, i to w przekonujący sposób - dwa razy po 3:1 i raz 4:1. W rundzie jesiennej w Krakowie padł remis. - Piłkarze Cracovii wyglądają na dobrze przygotowanych, oba zespoły mają ambitnych trenerów, którzy nie tak dawno pracowali z kadrą narodową. Szykują się ciekawe spotkania - uważa Świerczewski.

- Chcąc zdobyć puchar, musimy grać z każdym i wygrywać - kończy Blacha.