Prokom wygrał ze Śląskiem

Prokom Trefl Sopot wygrał z Asco Śląskiem Wrocław 75:65 w 25. kolejce Dominet Bank Ekstraligi. Mistrzowie Polski zapewnili sobie pierwsze miejsce przed play-off, Śląsk zajmie trzecie miejsce.
Do końca rundy zasadniczej Dominet Bank Ekstraligi została jedna kolejka, ale dzięki zwycięstwu ze Śląskiem mistrz Polski nie straci już pierwszego miejsca przed play-off. W czwartek Prokom zagra jeszcze na wyjeździe prestiżowy mecz z Anwilem Włocławek, ale wiadomo, że zespół z Sopotu potraktuje to spotkanie jako cięższy trening. - Dam pograć zawodnikom, którzy wcześniej grali najmniej - zapowiada trener Prokomu Eugeniusz Kijewski. Podobne podejście mają we Włocławku, bo Anwil już na pewno zajmie czwarte miejsce. - Mecz z tak silną drużyną jak Prokom będzie najlepszym treningiem przed fazą play-off - mówi skrzydłowy Anwilu Goran Jagodnik, jeszcze w poprzednim sezonie koszykarz Prokomu.

Pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej Prokom zapewnił sobie w dramatycznych okolicznościach. W meczu ze Śląskiem nie mogło zagrać aż trzech zawodników - Rashid Atkins, Tomas Pacesas i Jeff Nordgaard, a to oznaczało, że jedynymi zmiennikami na obwodzie byli młody Przemysław Zamojski i wracający do formy po ciężkiej kontuzji Rafał Frank, którzy wcześniej grali mało lub nawet wcale.

Napięcie sięgnęło zenitu w 34. minucie, kiedy, przy prowadzeniu Prokomu 61:55, po raz czwarty sfaulował Christian Dalmau, a chwilę później Donatas Slanina. Gdyby oni zeszli z parkietu z powodu przewinień, za rozgrywanie musieliby się zabrać Jasmin Hukić lub silny skrzydłowy Tomas Masiulis! - Z powodu kłopotów kadrowych Tomas i tak musiał grać z konieczności jako niski i skrzydłowy i radził sobie dobrze - cieszył się trener Kijewski.

Masiulis grał wczoraj 28 minut, w tym ponad 20 jako niski skrzydłowy. Nie było jednak widać, że gra nie na swojej pozycji, a przewagę wzrostu nad kryjącymi go rywalami świetnie wykorzystał w walce na tablicach - już do przerwy miał 10 zbiórek, a w całym meczu - 13. Skoro Masiulis grał jako niskoskrzydłowy, to na pozycję rzucającego obrońcy został przesunięty Hukić. Ale także on sobie poradził. Bośniak gra ostatnio coraz lepiej - zapewnił Prokomowi wygraną w poprzednim meczu w Słupsku, wczoraj pięcioma celnymi rzutami wolnymi w końcówce odebrał nadzieję Śląskowi.

Jeszcze trzy minuty przed końcem Prokom, po rzucie za trzy punkty Branduna Hughesa, prowadził tylko 62:59. Była to pierwsza celna trójka koszykarzy z Wrocławia, którzy z dystansu rzucali z fatalną skutecznością 10 proc. (2/20), spudłowali pierwsze 15 rzutów za trzy punkty! Tragicznie było również na linii rzutów osobistych (15/26), z której np. Zendon Hamilton pomylił się aż sześć razy (4/10).

- To zadecydowało o porażce. W drugiej połowie zmusiliśmy Prokom do rzutów z trudnych pozycji, ale fatalne wolne i rzuty z dystansu nie pozwoliły nam odrobić strat - powiedział trener Śląska Andrej Urlep.

W Prokomie 40 minut jako rozgrywający musiał grać Christian Dalmau. W wielu poprzednich meczach trener Kijewski, a także koledzy z drużyny mieli do niego pretensje o indywidualną grę, ale wczoraj Portorykańczyk udowodnił, że kiedy ma pewną pozycję w zespole, można na niego liczyć. Do przerwy rzucił 15 punktów, nie pomylił się przy żadnym z siedmiu rzutów z gry. W drugiej połowie, mocno naciskany przez obrońców Śląska, nie był już tak skuteczny, ale skończył mecz z ośmioma asystami.

W Prokomie uwagę zwraca zwłaszcza kontuzja Atkinsa, który był ostatnio w świetnej formie. Amerykanin ma przeciążone kolana i leci się kurować do USA. Wróci po świętach na pierwszą rundę play-off. Pacesas i Nordgaard, którzy nie grają od dłuższego czasu, wznawiają treningi i także będą gotowi na play-off.

PROKOM TREFL SOPOT - ASCO ŚLĄSK WROCŁAW 75:65. Kwarty:18:15, 28:16, 11:19, 18:15. Prokom: Slanina 17 (2), Dalmau 16 (1), Hukić 13 (2), Masiulis 10, Wójcik 3 oraz Andersen 7, Dylewicz 6, Besok 3. Śląsk: Hamilton 12, Oliver 10, Stefański 9 (1), Hyży 6, Fon 0 oraz Stević 13, Hughes 11 (1), Tomczyk 4, Oduok 0. Gracz meczu: Tomas Masiulis.

Pozostałe wyniki 25. kolejki DBE:

BOT TURÓW ZGORZELEC - POLPHARMA STAROGARD GDAŃSKI 83:70. Kwarty: 21:12, 24:17, 14:23, 24:18. Turów: Kelati 20 (4), Witka 20 (4), Drobnjak 15, Rodriguez 5, Petrovic 0 oraz Roszyk 7 (1), Williams 6, Stimać 6 (1), Koszarek 4, Ljubotina 0. < Polpharma: Logan 19 (3), Kitzinger 14 (1), Okafor 11, Misiewicz 2, Marculewicz 0 oraz Ercegowic 12, Leończyk 7, Zakrzewski 3 (1), Wiekiera 2, Neumann 0. Gracz meczu: Dragisa Drobnjak.

SKK KOTWICA KOŁOBRZEG - ANWIL WŁOCŁAWEK 64:75. Kwarty: 17:19, 21:15, 11:19, 15:22. Kotwica: Daniels 17, Mrożek 13 (2), McLeish 10 (2), Bigus 8, Kikowski 2 oraz Jovanović 6, Radke 4, Arabas 4, Raczyński 0, Machowski 0. Anwil: Jagodnik 20 (4), Pluta 16 (3), Thomas 11 (1), Hill 8, Grudziński 0 oraz Hajrić 11 (1), Białek 5 (1), Otasević 3, Jahovics 1, Wołoszyn 0. Gracz meczu: Goran Jagodnik.

GIPSAR STAL OSTRÓW WLKP. - AZS KOSZALIN 105:78. Kwarty: 23:15, 21:24, 25:23, 36:16. Gipsar: Erdmann 26 (6), Akins 19 (1), Ansley 16, Szawarski 13 (3), Żurawski 8 oraz Palacios 15 (2), Brunins 5, Krzykała 3 (1), Majchrzak 0. AZS: Spann 21 (2), Haynes 15, Hunter 14, Bogdan 2, Witos 0 oraz Gomes 15 (1), Korszuk 11 (1), Seweryn 0, Colić 0, Konare 0. Gracz meczu: Tony Akins.

MKS SOKOŁÓW ZNICZ JAROSŁAW - ENERGA CZARNI SŁUPSK 72:103. Kwarty: 15:23, 14:31, 23:19, 20:30. Znicz: Cruz 11 (2), Ibrahim 9, Szczotka 7 (1), Kowalenko 4, Becin 1 oraz Clemons 23 (4), Łuszczewski 5, Mikołajko 4, Fortuna 3 (1), Majewski 3, Przewrocki 2. Czarni: Davis 14 (1), Barlett 13 (1), Kudriawcew 12 (4), Frasunkiewicz 6, Dunn 4 oraz Zabłocki 19 (5), Cesnauskis 14 (1), Jocys 13 (1), Flieger 8 (2). Gracz meczu: Tomasz Zabłocki.

POLONIA SPEC WARSZAWA - POLPAK S.A. ŚWIECIE 57:67. Kwarty: 14:14, 17:20, 16:8, 10:25. Polonia: Szybilski 11, Alijevas 11, Lorthridge 11, Reynolds 7, Sarzało 0 oraz Carr 13 (3), Łączyński 4, Pisarczyk 0, Przybylski 0, Ochońko 0. Polpak: Nana 15 (1), Bucknor 13 (3), Frier 8, Williams 4, Skibniewski 2 oraz Hall 9, Kowalczuk 9, Anderson 3 (1), Sroka 2, Wiśniewski 2, Thomas 0, Dębski 0. Gracz meczu: Harding Nana.

UNIA TARNÓW - KAGER GDYNIA 58:102. Kwarty: 18:18, 17:28, 10:26, 13:30. Unia: Djordjević 17, Vucicević 14, Morris 14, Bacik 6, Zych 4, Stawarski 2, Uriasz 1, Piska 0. Kager: Pettway 19, Karaś 12, Ratajczak 12, Kadziulis 10, Korytek 10, Kuebler 10, Sporar 10, Cielebąk 9, Eldridge 6, Radwan 2, Lewandowski 2. Gracz meczu: Aaron Pettway.