Wisła dziękowała Adamowi Małyszowi

Takiej fety najlepszy polski skoczek nie miał jeszcze nigdy. Imprezą ?Wisła Adamowi Małyszowi? mieszkańcy rodzinnego miasta postanowili w sobotni wieczór oficjalnie powitać mistrza i podziękować mu za wspaniały sezon
Kibice ubrani w biało-czerwone koszulki, kapelusze, z flagami i trąbkami skandowali: "Adam, Adam" i "Chodź do nas". Gdy Małysz wreszcie się pojawił, przy dźwiękach orkiestry symfonicznej odśpiewali mu "Sto lat" i wspólnie obejrzeli na telebimie najważniejsze skoki ostatniego sezonu. - Nie mogło nas tu dzisiaj zabraknąć. Jesteśmy z Adasiem od wielu lat. To święto naszego bohatera! - krzyczeli Marek Kołata i Szymon Dzięgiel z Krakowa.

Szczęśliwy i wzruszony Małysz wcześniej opowiadał dziennikarzom, że na takich imprezach czuje nie mniejszy stres niż na skoczni. Wysłuchał wiersza na swoją cześć, od uczniów wiślańskich szkół otrzymał album z rysunkami zatytułowany "Dalej latają tylko bociany" i odebrał gratulacje oraz prezenty od oficjeli i sponsorów.

- Co ja mogę powiedzieć. Cieszę się, że mogę być razem z wami, dostarczać wam wrażeń. Dziękuję, że jesteście z nami i nas wspieracie - mówił Małysz do wiwatujących kibiców. Zaraz potem dyrygent wręczył zaskoczonemu skoczkowi batutę i zaprosił do dyrygowania orkiestrą, która zagrała mu "We Are the Champions".

Obok sceny zatańczyły specjalnie sprowadzone na sobotni wieczór 12-metrowe podświetlane fontanny, a na koniec orkiestra zagrała "Poloneza" i w niebo wystrzeliły sztuczne ognie.

Skoczek oznajmił, że od powrotu z Planicy bardzo mało spał, bo razem z rodziną przygotowywał niespodziankę dla kibiców. - 1 kwietnia postanowiłem otworzyć galerię moich trofeów, i nie jest to żart primaaprilisowy. Kuzyn, szwagier, żona pomagali, żeby jak najszybciej zakończyć, to co było robione - uśmiechał się Małysz.

Galeria znajduje się w wiślańskim budynku fundacji Małyszów. Jest w niej około 150 trofeów, w tym wszystkie cztery Kryształowe Kule, medale igrzysk (srebrny i brązowy) i mistrzostw świata (cztery złote i srebrny), plastrony, kombinezon z podpisami wielu skoczków i flaga olimpijska. - Zaczynała mi się z tym robić w piwnicy mała graciarnia - przyznał skoczek.

Galeria jest czynna od wtorku do niedzieli od godz. 10 do 18. Bilety normalne kosztują 5 zł, ulgowe - 3 zł.