Piłkarska ekstraklasa: Odra Wodzisław zagra z GKS-em Bełchatów

Lider ekstraklasy zagra w sobotę w Wodzisławiu. GKS Bełchatów prezentuje się wiosną jak bokser Mike Tyson za swoich najlepszych lat. Nokautuje rywali, grając efektownie i skutecznie. W Odrze są jednak przekonani, że i z takim rywalem można sobie poradzić.
Jeszcze w poprzednim sezonie Odra uplasowała się wyżej od Bełchatowa, teraz jednak sytuacja się zmieniła. GKS walczy o mistrzostwo Polski, a zajmująca przedostatnie miejsce Odra o utrzymanie.

Bełchatowianie wygrali wiosną wszystkich sześć spotkań - trzy w lidze i tyle samo w Pucharze Ekstraklasy. Strzelili 22 gole, a stracili tylko jedną bramkę. Nasz zespół wygrał tylko jeden mecz, dwa zremisował i trzy przegrał.

W rundzie jesiennej Ślązacy przegrali w Bełchatowie aż 1:5. - Tamto spotkanie to już odległa przeszłość. Bardziej mamy w głowach naszą wygraną sprzed tygodnia z Wisłą Kraków w Pucharze Ekstraklasy. To spotkanie wzmocniło nas psychicznie. Teraz bardziej wierzymy w siebie - przekonuje pomocnik Jan Woś.

- Pierwszą bramkę straciliśmy w Bełchatowie już w piątej minucie. 20 minut później Marcin Krysiński zobaczył czerwoną kartkę, a GKS zdobył drugiego gola z karnego. Mecz ułożył się nam wtedy fatalnie. W sobotę nie dojdzie do powtórki - zapewnia Sławomir Szary.

W naszym zespole zabraknie Jacka Kowalczyka (pauzuje za żółte kartki), Bartosza Iwana (uraz kręgosłupa) oraz kontuzjowanych rezerwowych Marcina Krysińskiego i Piotra Szymiczka. Do zespołu powracają za to po kontuzjach obrońca Witold Cichy oraz pomocnicy Marcin Radzewicz i Mariusz Muszalik. Dwóch ostatnich zagra przeciwko GKS-owi.

- Cichy nie jest jeszcze w pełni sił i nie wystawię go w wyjściowym składzie - zdradza trener Jacek Zieliński. W bramce wystąpi Wojciech Skaba, który nie grał jesienią z Bełchatowem. W tamtym feralnym spotkaniu bronił Krzysztof Pilarz. - Już od kilku dni nastawiam się na ten mecz. Muszę być niesamowicie skoncentrowany, bo rywale potrafią zdobywać bramki z każdej pozycji - tłumaczy bramkarz. W ataku zagrają Jakub Grzegorzewski i Stanisław Wróbel. Obaj nie zdobyli jeszcze w tej rundzie bramki.

W zespole gości nie wystąpi boczny obrońca Grzegorz Fonfara (kontuzja kostki). W jego miejsce powinien zagrać Marcin Kowalczyk lub Artur Marciniak. Są za to duże szanse na powrót do składu Mariusza Ujka, który miał naderwany przyczep mięśnia czworogłowego. Na pewno zagra pomocnik Łukasz Garguła, dla którego będzie to trzeci mecz w ciągu ośmiu dni. Garguła bardzo dobrze wypadł w meczach eliminacyjnych mistrzostw Europy z Ażerbejdżanem i Armenią.

- Grał znakomicie. Widać, że jest w wysokiej formie. Wątpię, aby był zmęczony fizycznie po meczach kadry. Przecież po spotkaniu z Armenią nie był nawet spocony - mówi Woś.

Bardzo dobrze gra w GKS-ie również Rafał Boguski, który w przerwie zimowej trenował z Odrą. - Niestety, Wisła Kraków wypożyczyła go do Bełchatowa. Na pewno przydałby się nam tak dobry pomocnik - twierdzi trener Zieliński. - GKS ma sporo atutów, ale nie gramy z dobrze zaprogramowanymi maszynami, tylko z ludźmi. Wierzę w moich piłkarzy i w to, że możemy sprawić niespodziankę. Moi podopieczni muszą jednak wznieść się na wyżyny - dodaje szkoleniowiec Odry. - Bełchatów to przecież nie Barcelona, można z nim powalczyć - wtóruje trenerowi obrońca Szary.

Sobotni mecz rozpocznie się o godz. 16.