Pływaczki nie chcą stringów

Otylia ponownie wystąpiła we wtorek w niebieskim kostiumie firmy Diana - bez logo osobistego sponsora i sponsora związku pływackiego firmy Bioton, choć oznacza to prawne problemy.
Pozostałe dziewczyny - choć bardzo niechętnie - wkładają nowe czarne kostiumy Diany, które ze względu na ułożenie szwów nazywają pogardliwie stringami. Twierdzą, że kostium wciska się tam, gdzie nie powinien.

Jedynie Otylia dostała dodatkowe pięć niebieskich kostiumów starego kroju i je wykorzystuje. Tyle że są one bez logo. Przedstawicielka Biotonu w Melbourne Iwona Ryniak czeka na kontakt z prezesem firmy. Przedstawiciel Diany Mauro Vallini twierdzi, że dostarczył sprzęt zgodnie z zamówieniem związku, ale prezes Krzysztof Usielski nie chce mieć z tym nic wspólnego. Za plecami włoskiej Diany czai się niemiecka Arena, która chętnie przejęłaby kontrakt z Polakami.