Jędrzejczak i Korzeniowski w finałach

Otylia Jędrzejczak awansowała we wtorek do finałowego wyścigu na 200 metrów stylem dowolnym mistrzostw świata w Melbourne uzyskując trzeci czas półfinałów - 1.57,19. Najlepszy rezultat miała Włoszka Federica Pellegrini, która wynikiem 1.56,47 ustanowiła rekord świata.
200 m stylem dowolnym kobiet - wyniki półfinałów

200 m stylem motylkowym mężczyzn - wyniki półfinałów

Polacy popłynęli bez rewelacji. Zarówno Paweł Korzeniowski, jak i Otylia Jędrzejczak zakwalifikowali się do środowych finałów - Oti na 200 m kraulem, Paweł na 200 m motylkiem, ale nie poprawili własnych rekordów życiowych. Łukasz Drzewiński odpadł w półfinale na 200 m mot., a Paulina Barzycka była 16. w półfinale na 200 m dow. Do środowego wyścigu na 800 m kraulem z szóstym czasem półfinału zakwalifikował się Przemysław Stańczyk.

Chociaż faworytkami kobiecego półfinału na 200 m kraulem były Francuzka Laure Manaudou i Otylia, właściwy wyścig rozegrał się między Włoszką Federicą Pellegrini a Niemką Arniką Lurz. Pellegrini dotknęła ściany jako pierwsza. Spojrzała na tablicę wyników i ze zdumieniem pokręciła głową. Z czasem 1.56,47 poprawiła pięcioletni rekord Niemki Franziski van Almsick o 0,17 sekundy.

Otylia dopłynęła jako trzecia z czasem 1.57,19. Czwarta była Katie Hoff, a Manaudou, która wcześniej porwała się na 1500 metrów kraulem - piąta z czasem 1.57,30. - Zagapiłam się na Manaudou. Pilnowałam, żeby nie dać się jej wyprzedzić. Byłam pewna, że reszta nie może być szybsza od niej - tłumaczyła Polka. Manaudou też nie przewidziała zwyżki formy u Pellegrini: - Płynęłam za Polką i to tylko dzięki niej zrobiłam taki wynik. Byłam zmęczona, ale Otylia zmobilizowała mnie do walki. Uważam, że popłynęła świetnie.

Paweł Korzeniowski, który wcześniej zapowiadał, że pokona Phelpsa i odbierze mu rekord świata, po tym wyścigu przyznał: - Phelps jest poza zasięgiem wszystkich startujących w Melbourne, również moim. Myślę, że w środę jeszcze poprawi ten rekord. Sam liczyłem, że popłynę szybciej. Zdecydowanie, nie jestem w formie. Nie mogę wydusić z siebie siły. Cały dzień spałem, a mimo to nie jestem wypoczęty - mówił Korzeniowski.