Puchar ekstraklasy: Widzew Łódź - Cracovia 1:0

Na pożegnanie z Pucharem Orange Ekstraklasy Cracovia przetestowała w Łodzi kilku zawodników, którzy nie mają miejsca w podstawowym składzie.
Był to już czwarty pojedynek trenerów obu drużyn w tym sezonie. Stefan Majewski z Cracovią zwyciężył w Pucharze Polski i ekstraklasie. W rozgrywkach o Puchar Orange Ekstraklasy Widzew wygrał dwa razy - w Krakowie 4:0 i wczoraj dzięki golowi Stefano Napoleoniemu. Na zakończenie sezonu obie drużyny i ich szkoleniowcy zmierzą się po raz piąty. Na razie jest remis.

Wczorajszy mecz przypominał raczej sparing, w obu drużynach nie mogli zagrać wszyscy piłkarze, stadion świecił pustkami, a obie drużyny już wcześniej straciły szansę na awans do kolejnej fazy rozgrywek.

Widzew wygrał zasłużenie. W pierwszej połowie najlepiej spisywał się Napoleoni, który nie bał się pojedynków jeden na jeden z graczami Cracovii. Bardzo aktywny był także Sasza Bogunović, który miał kilka bramkowych okazji, ale żadna z nich nie była tak dobra jak w trzech ligowych meczach na wiosnę. W 7. min Serb bardzo ładnie strzelił głową, ale w bramce krakowskiej drużyny świetnie spisał się młody Marek Pączek. Niewysoki bramkarz (178 cm) "Pasów" kilka razy zatrzymał widzewiaków, m.in. w 32. min, kiedy znakomicie obronił strzał Mateusza Brozia, i w 43. min, kiedy z bliska nie dał się pokonać Kelechi Iheanacho.

W drugiej połowie wciąż przeważał Widzew. Jedyny gol padł pięć minut po wznowieniu gry. Po dokładnym dośrodkowaniu z prawej strony Bogunovicia akcję strzałem z bliska zamknął Napoleoni.

Goście ani razu poważnie nie zagrozili bramce Bartosza Fabiniaka, za to łodzianie (Bogunović) mieli jeszcze dwie szanse. W obu przypadkach dobrze spisał się Pączek.

- Dla nas był to dobry sprawdzian przed kolejnym meczem w lidze - mówi Majewski. - Nie za bardzo nam wyszło i Widzew wygrał zasłużenie, miał więcej sytuacji i przede wszystkim zdobył gola.

Widzew - Cracovia 1:0 (0:0)

Bramka: Napoleoni (50., po podaniu Bogunovicia)

Widzew: Fabiniak - Nowak (46. Tychowski), Stawarczyk, Kłos, Ł. Broź - Szeliga, Juszkiewicz Ż, M. Broź (46. Rackiewicz), Napoleoni (82. Turek) - Bogunović, Iheanacho (46. Aleksander)

Cracovia: Pączek - Wacek, Skrzyński, Baster - Joao Paulo (46. Pawlusiński), Kłus (46. Wiśniewski), Nowak, Wojciechowski, Szwajdych - Bania (81. Dudzic), Kurowski (46. Bojarski).

Sędziował: Marcin Wróbel (Warszawa). Widzów: 1 tys.