Radwańska kontra Hingis

Agnieszka Radwańska pokonała w drugiej rundzie w Miami rozstawioną z numerem 27. Chinkę Jie Zheng 6:3, 6:4. W trzeciej rundzie Polka gra na korcie centralnym ze słynną Szwajcarką Martiną Hingis
Radwańska przeszła dwie pierwsze rundy bez problemów. W czwartek wygrała 6:2, 6:1 z Amerykanką Shenay Perry, a w sobotę rozstawiona Chinka (32. w rankingu WTA) też nie miała nic do powiedzenia w meczu z 18-letnią Polką. - Agnieszka jest w bardzo dobrej formie, po prostu nie ma się do czego przyczepić w jej grze. Przeciwko Zheng miała jeden słabszy moment w końcówce drugiego seta, gdy nie wykorzystała meczbola przy własnym serwisie i straciła podanie, ale w następnym gemie z lodowatym spokojem dokończyła dzieła. Chinka to wyśmienita deblistka, wygrywała już Wielkie Szlemy, starała się atakować przy siatce, ale Agnieszka zawsze znajdowała lukę, by minąć rywalkę - mówił "Gazecie" w sobotę Piotr Radwański, ojciec i trener Polki.

To dla Radwańskiej wielki mecz - Hingis to nie tylko wielka gwiazda, szósta tenisistka świata, pięciokrotna triumfatorka Wielkiego Szlema. To przede wszystkim największa idolka Polki i zawodniczka, do której często Radwańska jest porównywana. - Kiedy Agnieszka była dzieckiem, oglądała w telewizji zwycięstwa Hingis w Australian Open [dzieli je dziewięć lat, gdy Hingis pierwszy raz wygrała w Melbourne, Radwańska miała siedem lat]. Chciała grać tak jak ona, Szwajcarka od początku stała się jej idolką - opowiada Radwański. - Z kolei, gdy Agnieszka zaczęła w zeszłym roku wygrywać, szybko pojawiły się komentarze, że jej styl jest podobny do Hingis. Gra celnie, ale nie na siłę, tylko "z głową". W tym meczu na pewno nie zobaczymy więc potężnych strzałów, raczej partię tenisowych szachów - dodawał ojciec Polki.

- Od startu w Indian Wells czuję się w USA coraz lepiej, a moja forma jest równa. Do swojego kolejnego meczu podchodzę jak do każdego innego, choć Martina jest bardzo utytułowaną rywalką. Oglądałam ją ostatnio w Indian Wells, bo grała z moją koleżanką Caroline Wozniacki - powiedziała Radwańska.

Zwycięstwo Polki byłoby jednak wielką sensacją - bukmacherzy stawiali na Szwajcarkę (1.11 za jej zwycięstwo, 6.00 za wygraną Radwańskiej). Awans do trzeciej rundy dał już krakowiance 18,2 tys. dol. i 45 punktów do rankingu WTA, co oznacza, że za tydzień znacząco poprawi swoją pozycję - w ostatnim notowaniu Radwańska była 49.