Ruch i Zagłębie uciekają rywalom

Liderzy bez fajerwerków, ale zgodnie z oczekiwaniami wygrali pierwsze wiosenne mecze.
18. kolejka II ligi - wyniki, tabela, składy, strzelcy

W Chorzowie gospodarzom w spotkaniu z Górnikiem Polkowice przeszkadzała trochę nierówna murawa, ale nawet trener gości Dominik Nowak przyznał, że Ruch zwyciężył zasłużenie i że to jego pierwszy krok do ekstraklasy.

Ruch jest faworytem do awansu z trzech powodów. Po pierwsze: niebiescy nadal grają urozmaiconą piłkę, akcje nie są prowadzone według sztywnych taktycznych reguł. Po drugie: chorzowianie zachowali łatwość stwarzania groźnych sytuacji. Po trzecie: to, że drużyna nadal nie ma wybijającej się indywidualności, paradoksalnie jest atutem. Każdy piłkarz, który wchodzi z ławki, nie jest zapchajdziurą, ale ważnym ogniwem w drużynie. To zasługa trenera Marka Wleciałowskiego, bo każdy jego piłkarz, nawet ten osiemnasty, wie, co ma robić na boisku. Ruch ma mocną ławkę - rezerwowi z meczu z Polkowicami rozegrali łącznie prawie 700 meczów w ekstraklasie.

Wygląda na to, że najgroźniejszym rywalem chorzowian będzie Zagłębie. Sosnowiczanie wygrali z Piastem Gliwice po golu strzelonym w końcówce, choć gliwiczanie, gdyby byli choć trochę bardziej skuteczni, wywalczyliby co najmniej remis (zmarnowane okazje Adama Kompały). Zarówno w Sosnowcu, jaki i w Chorzowie gole zdobyli debiutanci. Bohaterem Ruchu został były piłkarz Śląska i Górnika Łęczna Remigiusz Jezierski, a Zagłębia - anonimowy w Polsce Krystian Prymula. Nowy nabytek Zagłębia w dzieciństwie wyjechał do Niemiec i dotąd grał tylko w tamtejszych klubach (najbardziej znany był drugoligowy LR Ahlen). Jego największym atutem jest szybkość i start do piłki - 30 metrów przebiega w 3,52 s! Zdaniem sosnowieckich działaczy Prymula może być rewelacją rundy wiosennej.

Inne drużyny z czołówki tabeli zawiodły. Zwłaszcza porażka Jagielloni Białystok na własnym boisku jest zaskakująca.