Niespodzianka Gołoty

Miał być maj lub czerwiec w Chicago, będzie 17 marca w Paryżu. Don King namówił Andrzeja Gołotę do powrotu na ring
O tym, że Andrew znów chce walczyć, zrobiło się głośno przed dwoma miesiącami. Wtedy to przygotowujący się w Miami do walki z Chadem Dawsonem Tomasz Adamek zaskoczył fanów boksu nad Wisłą informacją, że trenował kilka razy wspólnie z Gołotą.

Swego czasu nazywany "ostatnią nadzieją białych" pięściarz ostatni raz walczył przed dwoma laty. Wydawać się mogło, że ekspresowe i wstydliwie lanie, jakie Polakowi sprawił Lamon Brewster, wybije mu boks z głowy. Do powrotu nakłaniał go jednak regularnie legendarny promotor Don King. "Dziadek" chciał najpierw, by Gołota walczył z obiecującym byczkiem z USA Mikem Mollo. Teraz złożył Gołocie ofertę nie do odrzucenia. Chodzi o pojedynek na gali, której walką wieczoru będzie starcie O'Neila Bella z Jeanem Markiem Mormecekim o pasy federacji WBC i WBA w wadze junior ciężkiej. Kingowi zaklepał już kilka ciekawych walk, które mają rozgrzać publiczność przed główną atrakcją. Do pełni szczęścia brakuje mu jednak pojedynku wagi ciężkiej. Na razie nie wiadomo, kto byłby rywalem Gołoty. Na pewno nie będzie to jednak nikt z czołówek rankingów, co najwyżej bokser ze znanym nazwiskiem, odcinający kupony od sławy. Nie ma też pewności, czy Polak przystanie na propozycje "Dziadka". Coś jednak musi być na rzeczy, skoro Andrew zaczął właśnie sparingi pod okiem swojego były trenera Sama Colonny.