Rasiak odejdzie z Southampton?

Glasgow Rangers i Blackburn obserwują Grzegorza Rasiaka. Do transferu mogłoby dojść po sezonie. Polak może kosztować nawet 4 mln funtów
Jeden z asystentów trenera Rangers był na sobotnim meczu "Świętych" z Ipswich, ale nie miał okazji, by zobaczyć Polaka, bo ten cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych. Rasiak stracił miejsce w składzie po przyjściu Marka Saganowskiego z Troyes.

- Z Grzegorzem jest problem. Owszem, gra świetnie przez cały sezon, jest najlepszym strzelcem drużyny (19 goli), ale trener George Burley nie ma żadnego napastnika, który mógłby być jego partnerem. A Saganowski po kilku treningach stworzył świetny duet z Kenwynem Jonesem - mówi Adam Leitch z "Southern Daily Echo".

Nie oznacza to jednak, że Rasiak na stałe wyleciał z drużyny. - Może zagrać od pierwszej minuty już w następnej kolejce - dodaje Leitch. Wtedy znów ma go obserwować wysłannik Rangers. Trener 51-krotnego mistrza Szkocji Walter Smith szuka napastnika, bo prawdopodobnie po sezonie odejdzie Chorwat Dado Prso.

Od kilku dni wiadomo, że jednego z najlepszych strzelców II ligi chciałby mieć też u siebie Mark Hughes z Blackburn. - Wszystko zależy od tego, czy Southampton awansuje do Premier League. Jeśli nie, klub nie będzie miał pieniędzy i Rasiak odejdzie, za blisko 2 mln funtów. Jeśli uda się wywalczyć awans, to nikt nie będzie go chciał sprzedawać, ale jeśli ktoś się uprze, będzie musiał zapłacić 3-4 mln funtów - mówi angielski dziennikarz.

Od awansu zależna jest także przyszłość drugiego Polaka w składzie - Marka Saganowskiego. - Bez awansu nie będzie pieniędzy na jego wykupienie i wróci do Troyes - mówi Leitch.