Isinbajewa bez rekordu w Bydgoszczy

Jelena Isinbajewa nie pobiła w Bydgoszczy rekordu świata. Przeprosiła i obiecała, że na pewno zrobi to w Polsce.
Mityng Pedros Cup - zobacz zdjęcia

Minęło dobre półtorej godziny zawodów, zanim wypatrywana przez 5 tys. widzów Rosjanka stanęła wreszcie na rozbiegu. Pierwszą wysokość - 4,64 - zaliczyła bez żadnych problemów w rytm rosyjskiego przeboju "Niemożliwe jest możliwe". Potem był nieudany skok na 4,74 m i udana poprawka, ale już o 10 cm wyżej. Kolejna wysokość to już próba bicia rekordu świata - 4,94 m, o 1 cm wyżej, niż uzyskała w sobotę w Doniecku. Niestety, żadna z trzech prób nie przyniosła jej 21. w karierze rekordu świata i 30 tys. euro dodatkowej premii. Skończyło się na poprawieniu najlepszego wyniku w dziejach Pedro's Cup i 50 tys. euro za sam występ.

- Przepraszam, że nie udało mi się poprawić rekordu świata. Może zbyt mało czasu minęło od zawodów w Doniecku i byłam zmęczona. Obiecuję jednak, że ten rekord w Polsce pobiję. Specjalnie przyjadę po to we wrześniu do Warszawy - mówiła Isinbajewa po zawodach. Wtedy w stolicy odbędzie się drugi mityng organizowany przez Elite Café.

Za plecami Isinbajewej toczyła się walka o pozostałe miejsca. Rosjanka Swietłana Fieofanowa była lepsza od Anny Rogowskiej, która wygrała dwie pierwsze imprezy w bydgoskiej hali (rok temu wspólnie z Fieofanową). - Z miejsca jestem zadowolona, choć z wyniku nie bardzo. Stanęłam na podium, ale żal mi, że nie pokonałam wysokości 4,74 m, a miałam spore szanse - podsumowała Rogowska.

Zupełnie nie udał się start Moniki Pyrek, która nie zaliczyła już pierwszej wysokości 4,34 m, po czym się popłakała. Wicemistrzyni świata wraca jednak do skoków po operacji i długiej przerwie. - Łzy poleciały, bo wiedziałam, że dalej nie będę startować. Niestety, nie poradziłam sobie technicznie z rozbiegiem - tłumaczyła.

Znakomicie spisali się za to skoczkowie wzwyż. - To był naprawdę znakomity konkurs - chwalił Jacek Wszoła. O zwycięstwo walczyli Szwed Linus Thornblad, którego trenuje polski szkoleniowiec Stanisław Szczyrba, i mistrz świata z Helsinek Jurij Krymarenko z Ukrainy. Obaj zakończyli zawody z wynikiem 2,34 m. Zwyciężył Szwed, który pokonał ją w pierwszej próbie. Tylko tłem byli polscy skoczkowie. Najlepszy z nich Michał Bieniek był dopiero piąty (2,24 m). Narzekał, że nie ma butów odpowiednich do skoków w bydgoskiej hali.

Wyniki konkursu tyczkarek:

1. Jelena Isinbajewa (Rosja)4,84
2. Swietłana Fieofanowa (Rosja)4,74
3. Anna Rogowska (SKLA Sopot)4,64
4. Pavla Rybova (Czechy)4,64
5. Róża Kasprzak (AZS AWFiS Gdańsk)4,44
. Fabiana Murer (Brazylia)4,44
7. Joanna Piwowarska (AZS AWF Warszawa)4,44
8. Nastja Ryjikh (Niemcy)4,34
Monika Pyrek (MKL Szczecin) nie zaliczyła pierwszej wysokości.

Wyniki konkursu skoczków wzwyż:

1. Linus Thornblad (Szwecja)2,34
2. Jurij Krimarenko (Ukraina)2,34
3. Tora Harris (USA)2,30
4. Andriej Tierieszyn (Rosja)2,30
5. Michał Bieniek (AZS AWF Wrocław)2,24
6. Svatoslav Ton (Czechy)2,24
7. Aleksander Waleriańczyk (Elite Cafe Wawel Kraków)2,20
. Grzegorz Sposób (MKS Start Lublin)2,20
9. Tomas Janku (Czechy)2,15
Sylwester Bednarek (RKS Łódź) nie zaliczył pierwszej wysokości.