Kontuzje gnębią piłkarzy Zagłębia

Sparingi ligowców. To już przestaje być śmieszne: kolejny mecz kontrolny i kolejny piłkarz Zagłębia wraca do szatni na barkach kolegów
Tym razem z bólu zwijał się Sławomir Pach, który na dwie minuty przed końcem spotkania został bardzo mocno kopnięty w kolano. - A mówiłem! Przyjmij i podaj! Po co ją holowałeś?! To twoja wina... - denerwował się na piłkarza trener Jerzy Dworczyk.

Cztery dni temu uraz kolana wyeliminował z gry Marcina Lachowskiego, wcześniej to samo spotkało Marcina Folca. - Wygląda, że kolano Sławka jest całe, tylko mocno stłuczone - zawyrokował Folc, który, zdaniem lekarzy, zacznie kopać piłkę dopiero 5 marca.

Kontuzje przetrzebiły sosnowiecki zespół. Gdy Pach został zniesiony poza boisko, Hubert Kościukiewicz błagalnie spojrzał na Admira Adżema. Ten jednak siedział na trybunach i zajmował się dzieckiem - też jest kontuzjowany. - Zagraliśmy słabszy mecz, bo też chłopcy są zmęczeni. Zamiast sprawdzać różne warianty gry, ciągle gonimy tymi samymi ludźmi - smucił się Dworczyk. Zdaniem trenera najszybciej na boisko wróci Daniel Treściński, potem Lachowski, Folc...

Na razie napastników wyręcza Kościukiewicz, wczoraj defensywny pomocnik i obrońca. "Kostek" strzelił już tej zimy trzeciego gola! - Tak wyszło. Widać piłka mnie lubi. Mam nadzieję, że podobnie będzie, gdy zacznie się liga - uśmiechał się. - Nie wyszedł nam ten sparing. Myślę, że dało o sobie znać zmęczenie. Gorzej, że każdy mecz kończymy z kontuzją. Wisi nad nami jakieś fatum - dodał.

W składzie zabrakło też wczoraj Krystiana Prymuli, który po raz kolejny wyjechał na kilka dni do Niemiec. Do Polski wróci w czwartek i dołączy do zespołu, który będzie już wtedy na zgrupowaniu w Dzierżoniowie.

Zawodnikiem Zagłębia będzie Boris Pesković, bramkarz wyjedzie dziś z drużyna na obóz. W piątek ma finalizować transfer. - Uzgodniliśmy warunki rocznej umowy, która ma zostać przedłużona w wypadku awansu - mówi dyrektor klubu, Wojciech Rudy. Ten transfer oznacza, że z klubem pożegna się Jakub Wierzchowski.

Jest szansa, że w trakcie obozu do drużyny dołączy Hubert Robaszek z KSZO. - W czwartek czeka mnie kolejna rozmowa w tej sprawie - wyjaśnia Wojciech Rudy, dyrektor klubu.

Dyrektor Rudy, zanim przyjechał na mecz, odwiedził wcześniej podczęstochowskie Żarki, by uzgodnić warunki transferu Przemysława Oziębały, który pojedzie na obóz.

Zagłębie Sosnowiec - Stal Stalowa Wola 1:0 (0:0) Bramka: 1:0 Kościukiewicz (83.) Zagłębie Bensz (46. Gąsiński) - Kłoda (46. Bednar), Hosić (46. Topolski), Marek, Paczkowski - Skrzypek (46. Piątkowski), Kościukiewicz, Berensztajn, Pach (90. Kłoda) - Oziębała, Zubanović. W sparingu w Turcji Odra Wodzisław wygrała z trzecią drużyną niemieckiej Regionalliga Süd (III liga), amatorami VfB Stuttgart 1:0 (1:0) po golu powracającego do strzeleckiej formy Stanisława Wróbla. Kolejny sparing - w piątek z bułgarskim Liteksem Łowecz.

Odra - VfB Stuttgart (amatorzy) 1:0 (1:0)

Bramka: Wróbel (25.)

Odra: Stachowiak - Krysiński, Cichy, Gmitrzuk, Kokoszka - Biskup (46. Radzewicz), Knapp, Iwan, Nowacki - Czerkas, Wróbel (46. Woś).



Niebiescy rozpoczęli serię sparingów z greckimi rywalami od zwycięstwa nad czwartoligową drużyną A.O. Nea Artaki. Zespół - podobnie jak w poprzednim roku - jest zakwaterowany w hotelu Aqua Marina w Maratonie. Do dyspozycji piłkarzy są siłownia, odnowa biologiczna oraz dobrej jakości boisko, które znajduje się w dzielnicy Palini na obrzeżach Aten.

Kolejnymi rywalami Ruchu będą Leonido (17 lutego), Panionios (19 lutego) i Xaidari (21 lutego). W niedzielę niebiescy planują wycieczkę na Akropol, mają też kibicować Panathinaikosowi Ateny w meczu z AEK - o wszystko zadbał Krzysztof Warzycha.

Gdy chorzowscy piłkarze strzelali kolejne gole, nie mniej ciekawie było na Cichej, gdzie kontrakt podpisywał Robert Mioduszewski, który uchodzi za najlepszego bramkarza drugiej ligi. 34-latek - jesienią piłkarz Zawiszy Bydgoszcz - związał się z Ruchem 2,5 - letnim kontraktem. - O tyle łatwiej było mi podjąć decyzję o związaniu się z Ruchem, że ma on takie same ambicje jak miał Zawisza - mówi Mioduszewski, który w ekstraklasie rozegrał 178 spotkań. Reprezentował m.in.: Lecha Poznań, Zagłębie Lubin, Górnika Łęczna i Polonię Warszawa. Piłkarz doleci do nowych kolegów już dzisiaj.

Ruch Chorzów - A.O. Nea Artaki 3:0 (2:0)

Bramki: Sokołowski (17.), Pulkowski (30.), Domżalski (75.)

Ruch: Nowak - Nykiel, Baran, Dżikia, Osiński - Grzyb, Bonk, Pulkowski, Sokołowski - Ćwielong, Jezierski. II połowa: Perdijić - Makuch, Klaczka, Adamski, Jakubowski - Domżalski, Babiarz, Misiura, Janoszka - Łudziński, Mikulenas oraz Sadlok.

Zespół Bogusława Pietrzaka zremisował sparing w czeskim Hlucinie. Gliwiczanie stracili gola w 15. min po strzale z rzutu karnego. Do wyrównania udało się doprowadzić tuż przed zakończeniem spotkania. Bramkę zdobył wówczas gliwicki junior Daniel Iwan. To już drugi gola młodego napastnika w zimowej serii sparingów. - Rywal postawił nam bardzo trudne warunki. Piłkarze z Hlucina grali agresywne, czasami nawet za bardzo. My staraliśmy się rozgrywać piłkę, ale za wiele płynnych akcji nam nie wyszło - relacjonuje Janusz Bodzioch, menedżer Piasta.

W najbliższą sobotę gliwiczanie mieli rozegrać dwa sparingi: z GKS-em Katowice i Pogonią Szczecin. - Sparing z Pogonią prawdopodobne nie dojdzie do skutku. Oficjalnego pisma z odwołaniem meczu jednak jeszcze nie dostaliśmy - informuje Bodzioch.

FC Hlucin - Piast Gliwice 1:1 (1:0)

Bramka dla Piasta: Iwan (89.)

Piast: Kozik - Michniewicz, Banaś, Widuch, Zajączkowski - Kaszowski, Gamla, Kompała, Chylaszek - Janczarek, Kukulski. II połowa: Kozik - Michniewicz, Rogalski, Kędziora, Chylaszek - Podgórski, Krzycki, Żyrkowski (70. Mizgajski), Filipowicz - Wesecki, Kukulski (70. Iwan).

Katowiczanie wygrali już czwarty kolejny sparing. Po raz trzeci z rzędu uczynili to w stosunku 3:1. Tym razem na katowickim boisku Rapid ograli IV-ligowy Grunwald Ruda Śląska. - W pierwszej połowie nasza gra wyglądała w miarę dobrze. W przerwie dokonałem jednak zmian i o naszej grze w drugiej połowie lepiej zapomnieć - mówi Piotr Piekarczyk. Trener GKS-u wciąż przygląda się umiejętnościom trójki napastników: Jakuba Lizaka, Kamila Kopańskiego i Giacomo Mezzero. - Może się tak zdarzyć, że nikt z tej trójki nie pozostanie w Katowicach. Prawdopodobnie w sparingu z Piastem pojawią się kolejni testowani napastnicy - zapowiada Piekarczyk.

GKS Katowice - Grunwald Ruda Śląska 3:1 (2:1)

Bramki: Kapias (39.), Pasko (45., 57.) - Kasprzyk (41.)

GKS: Urbańczyk - Kasprzyk, Sadzawicki (46. Ogierman), Polczak, Mielnik (46. Bartnik) - Sroka, Wijas (46. Mezzero), Kapias, Górski - Pasko, Sadowski (46. Kopański, 62. Lizak).

III-ligowy GKS Jastrzębie po 10 minutach przegrywał 0:2 na boisku w Rybniku z tamtejszym IV-ligowym Energetykiem ROW-em, ale jeszcze przed przerwą podopiecznym trenera Piotr Rzepki udało się wyrównać. Jastrzębianie narzekali na organizujących ten sparing rybniczan, bo prowadzący zawody sędzia nie miał asystentów.

Energetyk ROW Rybnik - GKS Jastrzębie 2:2 (2:2)

Bramki: 1:0 Matochniejczuk (7.), 2:0 Reclik (10.), 2:1 Pisarczyk (32.), 2:2 Wawrzyczek (41.)

GKS Jastrzębie. I połowa: Podolak - Woźniak, Ciemięga, Grabczyński, Wrześniak - Foszmańczyk, Wawrzyczek, Adaszek, Małkowski - Pisarczyk. Żbikowski. II połowa: Paś - Woźniak, Pająk, Wrzask, Ziółkowski - Chrabąszcz, Taraszkiewicz, Sałek, Stawowy - Rewaj, Narwojsz.



- To był dramat - krótko określił postawę swojego zespołu w II połowie meczu z IV-ligowym Górnikiem Wesoła trener występującego klasę wyżej Rozwoju Krzysztof Szybielok. Po bardzo dobrej I części gry katowicki szkoleniowiec po przerwie dał szansę zmiennikom, a ci roztrwonili trzybramkowe prowadzenie.

Rozwój Katowice - Górnik Wesoła 3:3 (3:0)

Bramki: 1:0 Oberaj (10.), 2:0 Śrutwa (21.), 3:0 Oberaj (30.), 3:1 Białek (50.), 3:2 Wolak (61.), 3:3 Dolny (85.).

Rozwój: Kolonko - Will, Polarz, Lis - Żemła, A. Bosowski, M. Bosowski, Oberaj, Hanzel - Śrutwa, Misztal. W II połowie wystąpili także: Płonka oraz Wojtynek, Tofilski, Magaczewski, Skrzyński, Gad, Welcz, Buffi, Waniek i Łoboda.