Sport.pl

Paszke w drodze do Anglii

Kapitan Roman Paszke opuścił w końcu Stocznię Nauta w Gdyni. W sobotę wypłynął na katamaranie "Bioton" w kierunku wybrzeży Anglii, skąd ma nastąpić start do samotnego rejsu dookoła świata.
Paszke kilkakrotnie przymierzał się do startu z Gdyni, ale na przeszkodzie stawały zawsze warunki pogodowe i sprzętowe. Udało się dopiero w sobotę. O godz. 11.10, po dwóch tygodniach od chrztu wypełnionych żmudnymi przygotowaniami, kapitan Paszke ogłosił gotowość do drogi i katamaran "Bioton" opuścił macierzysty port w Gdyni. Na razie obrał kurs na Kilonię, potem - przez Kanał Kiloński - wypłynie na Morze Północne, a następnie dotrze do południowej Anglii. Właśnie stamtąd wyruszy w rejs, którego celem jest rekord świata w samotnej żegludze dookoła świata (rekord Brytyjki Ellen MacArthur wynosi 71 dni, 14 godzin, 18 minut i 33 sekundy). - Droga do Kilonii zajmie nam około doby - mówił Paszke. - Sytuacja meteorologiczna w Europie jest dynamiczna. Dlatego z odpowiedzią na pytania dotyczące szczegółowego harmonogramu rejsu musimy poczekać jeszcze kilka dni - dodał kapitan. W drodze do Kilonii, a potem do Anglii, kapitanowi towarzyszy jeszcze załoga.