Muszynianka: błąd gonił błąd

Z jednym zwycięstwem i na ostatnim miejscu skończyły grupową rywalizację w Lidze Mistrzyń siatkarki Muszynianki Fakro.
Tylko w pierwszej partii mistrzynie Polski dotrzymywały kroku Francuzkom. A to raz zmobilizowała asem Anna Rybaczewska, a to znowu postraszyła rywalki z drugiej linii Natalia Bamber. Dzięki temu średnio grające Małopolanki deptały rywalkom po piętach. Podczas przerwy (17:21) trener Bogdan Serwiński pouczał: - Zaryzykować zagrywką i szybciej przesuwać blok. Anna Szydełko zastosowała się do pierwszej rady, Dorota Pykosz do drugiej i gospodynie wygrały trzy piłki z rzędu. Przy stanie 23:23 punkt zrobiły Francuzki, a chwilę później Rybaczewska uderzyła mocno, ale w złym kierunku. Piłka wróciła z impetem i odbiła się po stronie gospodyń.

W dwóch kolejnych setach Polki były słabsze w każdym elemencie. Najgorzej szło w przyjęciu. Rywalki nawet nie musiały specjalnie celować: myliły się wszystkie gospodynie, włącznie z libero Magdaleną Banecką. Muszyniance brakowało liderki, która mogłaby podźwignąć zespół. Po drugiej stronie szalała Eva Yanewa. Pomyłki Bułgarki można było policzyć na palcach jednej ręki.

Muszynianka - RC Cannes 0:3 (23:25, 19:25, 17:25)

W drugim meczu grupy A Vakifbank Gunes Stambuł - Dynamo Moskwa 3:1.