Transfery w Jagiellonii

Jeśli nie zdarzy się nic niespodziewanego, trzech kolejnych nowych piłkarzy zasili kadrę Jagiellonii. Przygotowywane są umowy z napastnikami - Marcinem Tarnowskim i Radkiem Diveckim, oraz bramkarzem Marcinem Mańką.
Przyjazd Diveckiego zapowiadany był już w poprzednim tygodniu. Mańka zjawił się wczoraj trochę niespodziewanie. Wszystko przez kontuzję barku rezerwowego bramkarza Andrzeja Olszewskiego, który musi poddać się operacji. Trenerzy rozważali, czy nie zaryzykować i do czasu powrotu Olszewskiego do zdrowia (być może w kwietniu) zostać z jednym zawodnikiem zdolnym do bronienia w II lidze. Na ławce przez jakiś czas siadałby młody golkiper, szkolony z myślą o przyszłości. Wybrali jednak inną opcję, bo nadarzyła się okazja pozyskania rezerwowego bramkarza, takiego jak szukali.

Przychodzi piłkarz do lekarza

Mańka ma 29 lat, 187 cm wzrostu. Ostatnio był związany z Górnikiem Zabrze, w którym rozegrał w tym sezonie zaledwie dwa mecze. Ale wcześniej przez półtora roku bronił w II lidze - najpierw w ekipie z Radomska, a następnie z Czermna. Trener Ryszard Tarasiewicz nie kryje dużego zaufania do Jacka Banaszyńskiego, więc Mańka musi ostro pracować, by wygryźć go z jedenastki. Zresztą rywalizacja na tej pozycji zapowiada się jeszcze ciekawiej, kiedy do zdrowia wróci Olszewski. Po zakończeniu sezonu ktoś z trójki (jeśli nawet nie dwóch) bramkarzy będzie musiało odejść.

Wczoraj Mańka i prawie 33-letni Divecky przechodzili tylko badania zdrowotne. Tarasiewicz nie zamierzał testować napastnika, twierdząc, że zna jego wartość. Czech w Polsce jest znany z występów w Pogoni Szczecin, gdzie przez rok rozegrał 22 mecze, strzelając trzy gole. Wcześniej niemal non stop przez dziewięć lat występował w pierwszej lidze czeskiej, gdzie wrócił przed rokiem po odejściu z Pogoni. Ostatnią rundę spędził jednak w II lidze w ekipie Bohemians Praga, gdzie - jak zresztą w całej karierze - nie błyszczał skutecznością, zdobywając trzy bramki.

- Obaj zawodnicy przeszli pozytywnie badania lekarskie i we wtorek chcemy podpisać umowy - poinformował prezes klubu Aleksander Puchalski. - Do ustalenia pozostały już tylko szczegóły.

Dziś badaniom ma poddać się jeszcze 22-letni Marcin Tarnowski, napastnik, który przeszedł pomyślnie testy na boisku w poprzednim tygodniu. Tarasiewicz proponował jego wypożyczenie, twierdząc, że byłby przydatny w kadrze, bo "może grać w napadzie, ale też atakować z głębi pola z prawej strony boiska" (gdyby Jagiellonia zaczęła grać trójką napastników). Jednak Lecha Poznań nie interesowało kolejne wypożyczenie napastnika, który rok temu grał już na tej zasadzie w Zawiszy Bydgoszcz.

- Decydujemy się na transfer, Tarnowskiego musi jeszcze tylko obejrzeć lekarz - poinformował Puchalski.

Wczoraj białostoczanie rozpoczęli drugi tydzień przygotowań do rundy rewanżowej, a już ich szeregi zasiliło ośmiu nowych graczy. Jeśli wyleczy się jeszcze do końca Wojciech Kobeszko, będzie ich dziewięciu w porównaniu do rundy jesiennej. Oprócz Mańki i uniwersalnego obrońcy Rafała Naskręta wszyscy pozostali gracze mają w założeniu wzmocnić siłę ofensywną Jagiellonii.

W najbliższych dniach nie należy się spodziewać kolejnych nowych zawodników, ale Tarasiewicz chciałby jeszcze przeprowadzić jeden, dwa transfery w późniejszym okresie przygotowań, kiedy trenerzy ekip I-ligowych zdecydują, kogo mogą oddać. Liczy m.in. na 22-letniego Marka Kowala z Pogoni.

Ariel rozwiązany

Przed wyjazdem w środę na zgrupowanie do Zieleńca (potrwa do 28 stycznia) białostocka kadra może co najwyżej się uszczuplić. Wczoraj ważną jeszcze przez dwa i pół roku umowę z Jagiellonią rozwiązał Ariel Jakubowski. Białostoczanie wiązali z nim olbrzymie nadzieje, dlatego wykupili go za kilkaset tysięcy złotych z Wisły Płock i zaproponowali jeden z najwyższych kontraktów w II lidze. Zawodnik miał jednak dużego pecha - niemal non stop się leczył lub wracał do formy po kontuzjach.

W jego ślady powinien pójść Robert Speichler, którego też nie chcą w Jagiellonii, a ma propozycję sprawdzenia się w bardzo dobrym klubie I-ligowym. Jak nam przekazał wiceprezes klubu Artur Kapelko, menedżer zawodnika, Jarosław Kołakowski już w środę dostał konkretną propozycję rozwiązania umowy, ale dotychczas na nią nie odpowiedział.

Przypomnijmy, że w porównaniu do rundy jesiennej z graczy, którzy mieli niepodważalną pozycję w zespole, odszedł na razie tylko Paweł Sobolewski. Michał Trzeciakiewicz grał niewiele więcej niż Jakubowski, a Łukasza Stasiak właściwie wcale. Podobnie jak Konrad Nowak, który też miał odejść, ale doznał poważnej kontuzji, leczy się, więc pozostanie na "garnuszku" Jagiellonii.

Zmiany II-ligowej kadry

Przyszli: Filip Burkhardt, Rafał Bałecki, Mariusz Marczak, Rafał Naskręt, Łukasz Tyczkowski, Marcin Tarnowski, Radek Divecky, Marcin Mańka.

Mogą przyjść: Marek Kowal.

Odeszli: Paweł Sobolewski, Michał Trzeciakiewicz, Łukasz Stasiak, Ariel Jakubowski.

Mogą odejść:, Robert Speichler, Dariusz Łatka.

Kontuzjowani: Andrzej Olszewski, Konrad Nowak.