Powell nie pokonał Gatlina, Gatlin pokonał się sam

Monika Pyrek i Marek Plawgo wicemistrzami Europy. Wydarzeniem roku dyskwalifikacja za doping Justina Gatlina. Mistrz olimpijski na 100 i mistrz świata na 100 i 200 m, usunął w cień wielkiego bohatera - Asafę Powella
Rok należał do Jamajczyka Powella, który 12 razy pobiegł na 100 m poniżej 10 sekund, w tym dwukrotnie 9,77, czyli wyrównując własny rekord świata z 2005 r. Powell biegał wszędzie. Był nawet w Warszawie na Pedros Cup, ale tu pokonała go pogoda. Mimo zimna, wiatru i deszczu, co w sierpniu zdarza się nawet w Polsce rzadko, pobiegł i tak imponujące 10,02 s.

Przez większą część sezonu menedżerowie Powella i Gatlina próbowali zorganizować bezpośredni, lukratywny pojedynek dwóch najszybszych biegaczy świata, z kolei ich trenerzy - można powiedzieć, że również za wszelką cenę - go uniknąć. Najbliżej było w Gateshead, ale Gatlin w ostatnim momencie się wycofał. W tym mityngu Powell pobiegł 9,77 s.

Ostatecznie do bezpośredniego pojedynku tych dwóch sprinterów już zapewne nigdy nie dojdzie. Amerykanin, który jeszcze w maju w Doha wyrównał rekord Powella, został przyłapany na dopingu sterydowym podczas kwietniowych zawodów Kansas Relay (wyniki zostały przekazane miesiąc później, potem był czas na badanie próbki B. Summa summarum Gatlin biegał jeszcze w czerwcu, w mityngach w Nowym Jorku i Indianapolis).

Lekkoatletyczny związek USA nałożył na Gatlina ośmioletnią dyskwalifikację, sprinter się odwołuje. Chwilowo 24-letni Amerykanin został zatrudniony jako trener w szkole Woodham High, którą skończył w 2000 r. Gatlin myślał również o dołączeniu do futbolowych drużyn Arizona Cardinals lub Houston Texans, ale sezon właśnie się kończy, więc najbliższa szarża w rozgrywkach NFL może mieć miejsce najwcześniej w drugiej połowie roku 2007.

Wpadka Gatlina zakończy chyba ostatecznie karierę słynnego trenera sprintów Trevora Grahama, który stanowił instytucję w lekkoatletyce. Pan trener również został zdyskwalifikowany. Związek lekkoatletyczny USA zakazał mu wstępu na swoje obiekty. Przypadek Gatlina widocznie przelał czarę goryczy - Graham był również trenerem Marion Jones, Tima Montgomery'ego, Alvina i Calvina Harrisonów, Michelle Collins i Patricka Jarretta. Wszyscy mieli na koncie wpadki dopingowe i zawieszenia, w tym Marion - była gwiazda i złota dziewczyna - po latach oskarżeń, po zawieszeniach bez pozytywnych wyników badań antydopingowych została przyłapana na stosowaniu testosteronu i EPO.

Z lekkiej da się wyżyć

Drugi rekord świata (nie licząc Heile Gebreselasie w biegu na 20 km i półmaratonie oraz rekordowego czasu Nasha Deakina w chodzie na 50 km) pobił w tym roku chiński płotkarz Liu Xiang - 12,88 na 110 ppł, czyli o 0,03 s lepiej niż Colin Jackson w 1993 r. Dokonał tego na mityngu Złotej Ligi w Lozannie.

Sześć mityngów Golden League gromadziły tłumy na stadionach i dzięki nim lekkoatletyka wzbogaciła się o kilka fantastycznych wyników. Wzbogacili się też sportowcy. Powell, Sanya Richards (400 m, USA) i Jeremy Wariner (400 m, USA) zarobili po 250 tys. dol. jako niepokonani w sześciu finałach. Kenenisa Bekele i Tirunesh Dibaba (długie dystanse, oboje Etiopia) oraz Irving Paladino (skok w dal, Panama) otrzymali po 83 333 dol. za zwycięstwa w pięciu mityngach.

Rosja jest potęgą

Rosja zdominowała sierpniowe mistrzostwa Europy w Göteborgu. Co prawda w najważniejszych dla kibiców sprintach na 100 i 200 metrów wygrywali Francis Obikwelu (Portugalia) i Kim Gevaert (Belgia), ale w ciągu siedmiu dni zawodów Rosja zdobyła 12 złotych medali, 12 srebrnych i 10 brązowych w 47 konkurencjach!

Polacy też zdobyli medale w Szwecji. Najważniejsze są dwa srebra w prestiżowych konkurencjach - Monika Pyrek nie dała co prawda rady Jelenie Isinbajewej w skoku o tyczce, ale w fatalnej pogodzie udało jej się skoczyć 4,65 m (w 2006 r. wyżej na świecie niż Monika skakała tylko Isinbajewa), zaś Marek Plawgo przegrał w finale biegu na 400 m ppł tylko z fenomenalnym z tym roku Grekiem Peryklesem Iakovakisem.

Kiedy trzeba, Polak nie potrafi

Nie można powiedzieć, że mistrzostwa Europy skończyły się dla Polski sukcesem. W niektórych przypadkach zakończyły się wręcz klęską - Michał Kaczmarek przybiegł na metę biegu na 10 km ponad dwie minuty za zwycięzcą Janem Fitschenem. Dodajmy, że oczywiście nie biegli Etiopczycy, Katarczycy, Kenijczycy, Marokańczycy, a Fitschena nie byłoby na liście najlepszych biegaczy światowej federacji lekkoatletycznej, gdyby nie wynik z Göteborga.

Jakimś cudem wciąż to nie na najważniejszych imprezach sezonu Polacy mają najwyższą formę. Rekord życiowy w Göteborgu pobiło tylko siedmioro z 28 reprezentantów. Na mistrzostwach Europy Polacy osiągnęli zaledwie pięć najlepszych wyników w sezonie. Rekord Polski padł jeden - w chodzie kobiet na 20 km.

Fantastycznie walczyła Kamila Skolimowska o medal w rzucie młotem kobiet, Monika Pyrek w skoku o tyczce, Wioletta Janowska w biegu na 3000 m z przeszkodami i polskie sztafety. To były piękne chwile. Tylko rozsądek podpowiada, że są to konkurencje nowe w lekkoatletyce lub - tak jak emocjonujące, "narodowe" sztafety - biegane sporadycznie.

Ile medali polska reprezentacja może zdobyć w mistrzostwach świata w Osace, które zaczną się 25 sierpnia w Osace?

Nie ma co się łudzić. Dziś widać, że poważne szanse mają właściwie tylko tyczkarki - Pyrek i Rogowska. Może wreszcie pokonają Jelenę Isinbajewą.

Przy odrobinie szczęścia medal mogą zdobyć młociarze - Szymon Ziółkowski i Kamila Skolimowska. Gdzieś przepadli całkowicie skoczkowie wzwyż, choć wydawało się, że kilku zawodników - może Michał Bieniek, Grzegorz Sposób, może Aleksander Waleriańczyk lub Robert Wolny - wbije się na stałe w czołówkę po wyjątkowo dobrych skokach.

Polskie medale mistrzostw Europy:

Srebrne:

Marek Plawgo - 400 m ppł

Monika Pyrek - skok o tyczce

Przemysław Rogowski, Łukasz Chyła, Marcin Jędrusiński, Dariusz Kuć - sztafeta 4 x 100 m

Brązowe:

Kamila Skolimowska - rzut młotem

Wioletta Janowska - 3000 m z przeszkodami

Monika Bejnar, Grażyna Prokopek, Ewelina Sętowska, Anna Jesień - sztafeta 4 x 400 m

Daniel Dąbrowski, Piotr Kędzia, Piotr Rysiukiewicz, Rafał Wieruszewski - sztafeta 4 x 400

Najlepsi Polacy na listach IAAF

3. wynik na świecie miał Szymon Ziółkowski w rzucie młotem - 82,31 (najlepszy 82,95)

42.>/b< wynik na 400 ppł miał Marek Plawgo (Monako, 20.08.2006)

2.32 - tyle skoczył wzwyż Michał Bieniek, oddano 23 skoki na wysokość 2,32 lub wyżej. Michał Bieniek osiągnął 2,32 jako ostatni 23 września.

5,80 skoczył o tyczce Przemysław Czerwiński - 45. skoków oddano na świecie na wysokość 5,80 lub wyżej

61. wynik na świecie miał Piotr Małachowski w rzucie dyskiem - 66,21 (najlepszy 73,38)

77. wynik na świecie osiągnął w pchnięciu kulą Tomasz Majewski - 20,66 m (najlepszy 22,45)

80. wynik miał Igor Janik w rzucie oszczepem - 82,86 (najlepszy 91,59)

100-200-400-800-1500-5000-10000-110ppł-skok w dal-trójskok- dziesięciobój - brak wyniku polskiego zawodnika wśród najlepszych 100 rezultatów.

Kobiety lepsze

Z wynikami kobiet jest trochę lepiej. Wśród najlepszych 100 wyników świata polskich brakuje tylko w biegach na 100, 400, 10000, 100 ppł, w skoku wzwyż i trójskoku.

Najlepsze to: Wioletta Janowska, która ma najlepszy wynik na 3000 m z przeszkodami,

Karolina Tymińska z 10. wynikiem w siedmioboju - 6402 pkt (najlepszy 6740) oraz Kamila Skolimowska - 21. wynik w rzucie młotem, 75,29 m (najlepszy 77,80).