Zepchnęli Małysza w cień

Dwa medale na zimowej olimpiadzie i żadnego z nich nie zdobył Adam Małysz - to niespodzianka na taką miarę, że podobno powstał pomysł, by dalsze losy serialu "Kasia i Tomek" nosiły tytuł "Justyna i Tomek". Na cześć biegaczki Kowalczyk i biatlonisty Sikory
Justyna Kowalczyk zdobyła brązowy medal w biegu na 30 km techniką dowolną, a gdyby dystans był o 100 m krótszy, Polka cieszyłaby się ze złota. Sikora 19 razy był bezbłędny na strzelnicy. Gdyby ręka nie zadrżała mu przy ostatnim strzale, nabój nie chybiłby o niespełna centymetr i 33-letni biatlonista byłby najlepszy w biegu na 15 km. Zdobył srebro.

Oba te medale są wyjątkowe. Mają wymiar znacznie większy niż tylko podium olimpijski i - po skończeniu kariery - dożywotnia renta w wysokości 2,4 tys. zł. Dla Kowalczyk, mamy nadzieję, to początek drogi usłanej medalami. Biegi to potwornie męcząca, wyczerpująca dyscyplina. Dla ludzi z żelaza. Kowalczyk ma charakter. Jest piekielnie uparta i zawzięta, chorobliwie ambitna. Ma szczęście, że trafiła na człowieka o podobnym charakterze, Aleksandra Wierietielnego. Ciężką pracą osiągnęli sukcesy - w ubiegłym roku oprócz medalu olimpijskiego były dwa złote medale MŚ do lat 23 - i zapowiadają, że to początek triumfów.

Kowalczyk ma wszystkie niezbędne atuty do tego, by wygrywać. Jest wyjątkowa, bo przecież polskie narciarstwo jest w opłakanym stanie, tak jak niemal wszystkie inne zimowe dyscypliny. - Tak układamy kalendarz, żeby jak najmniej startować w Polsce. Tutaj nie mam z kim się ścigać - mówiła niedawno w wywiadzie dla "Gazety" dziewczyna ze wsi Kasina Wielka pod Zakopanem, która 19 stycznia skończy dopiero 24 lata. Jak na biegaczkę jest jeszcze w wieku juniora młodszego, na trasach z powodzeniem rywalizują mocne jak tury kobiety 40-letnie. Dla sportu poświęca życie, wstaje codziennie o szóstej rano, trenuje dwa razy dziennie. Myśli o starcie także w triatlonie.

Sikora to sportowiec niebywały, raczej u schyłku kariery. A medal olimpijski to nagroda za lata morderczych treningów, życia w stresie i na granicy opłacalności. Z powodu fatalnych wyników i braku perspektyw kilka razy chciał rzucić w diabły karabin i narty. W 1995 roku zdobył we włoskiej Anterselvie złoty medal mistrzostw świata. Wydawało się, że po latach posuchy wreszcie i zimą polskich kibiców czekają jakieś emocje (Małysz jeszcze nikomu się wówczas nie śnił). Tymczasem to był początek - wydawałoby się - końca Sikory. Do biegu w Turynie Polak tylko osiem razy stawał na podium w zawodach PŚ! A przecież poprzedni sezon był trzynastym w jego karierze. Zawsze czegoś brakowało. W grupie biatlonistów dochodziło do sporów, kłótni. Były prezes okazał się aferzystą, zresztą w Związku jest już nowa ekipa, która porządkuje i układa wszystko tak, jak być powinno.

Sikorę i Kowalczyk łączy jedno - zagraniczny trener. Wierietielny ma piękną przeszłość, urodził się dwa lata po wojnie 60 km od Helsinek. Do Polski trafił za żoną Barbarą. Mieszkają w Wałbrzychu od lat 80. Polakiem jest już szesnasty rok. To on prowadził Sikorę, kiedy ten wygrywał w Anterselvie. Sielanka skończyła się po igrzyskach w Nagano. Do dziś Wierietielny z wzajemnością nie przepada za Sikorą. Kadrę biatlonistów (i biatlonistek) prowadzi od paru lat ukraińskie małżeństwo: Roman Bondaruk i Olga Biłowa, w przeszłości znakomita zawodniczka. Efekt pracy szpakowatego Bondaruka widać było na igrzyskach, ten sezon - jak burza - rozpoczęła Magdalena Gwizdoń. A młoda, utalentowana, drobniutka Krystyna Pałka była piąta na igrzyskach. Zagraniczna myśl szkoleniowa sprawdza się więc nie tylko w grach zespołowych.

Sikora i Kowalczyk to sportowcy-ewenementy na pustyni, jaką są sporty zimowe w Polsce. Nie ma masowości, nie ma tras, nie ma zawodników, nie ma sprzętu i pieniędzy ani nadziei na lepszą, świetlaną przyszłość. Dlatego sukcesy biegaczki i biatlonisty to - kto wie, czy nie najmilsze, najbardziej pozytywne - zaskoczenie poprzedniego roku.

NIE PRZEGAP W 2007

Biegi narciarskie:

27 stycznia PŚ w Otepää (ulubiona trasa Kowalczyk)

22 lutego-3 marca MŚ w Sapporo

24-25 marca finał PŚ w Falun

Skoki narciarskie:

4 stycznia TCS Innsbruck

7 stycznia TCS Bischofshofen

20-21 stycznia PŚ w Zakopanem

22 lutego-3 marca MŚ w Sapporo

24-25 marca finał PŚ w Planicy

Biatlon:

3-7 stycznia PŚ w Oberhofie

3-11 lutego MŚ we włoskiej Anterselvie

20-25 lutego ME w bułgarskim Bansku

15-18 marca finał PŚ w Chanty-Mansyjsku

Cytat roku

- Justyna i Tomek mają całkiem inne charaktery. Tomka w młodości trzeba było gonić do roboty. Wraca na zgrupowanie po ośmiu dniach w domu, pytam: "Co robiłeś?", a on: "Nic, śniegu nie było". Musiałem być wymagający. Uważał, że go nie lubię, że się czepiam. Teraz jest bardzo pracowity. Justynę muszę wstrzymywać. Gryziemy się jak pies z kotem, kłócimy, wydzieramy na siebie. Ale jedno za drugim wskoczyłoby w ogień. Trzeba jej pilnować, żeby nie przesadziła. Ona jest szalona. Powiedziała, że interesuje ją tylko światowa czołówka. Jak nie, to kończy karierę. W Sapporo trasy mają więcej podbiegów niż w Turynie i bardziej odpowiadają Justynie. Zobaczymy, co będzie, ale teraz każdy rok powinien przynosić coraz większe sukcesy - trener Aleksander Wierietielny.

Liczby 2006

10 000

euro dostała Magdalena Gwizdoń za zwycięstwo w biatlonowym PŚ w Östersund

142

metry wynosi od 3 grudnia rekord skoczni w Lillehammer. Ustanowił go Adam Małysz

8

razy z rzędu wygrywał w biatlonowym PŚ Ole Einar Bjorndalen. Norweg wygrał trzy ostatnie zawody sezonu 2005/06 i pięć pierwszych sezonu 2006/07

4

miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ zajął w biatlonie Tomasz Sikora. To jego najlepszy wynik w życiu

3

złote medale na igrzyskach w Turynie zdobył w biatlonie Niemiec Michael Greis

3

miejsce w biegu na 10 km zdobyła w estońskim Otepää Justyna Kowalczyk. To jej jedyne podium PŚ

1

raz na 20 strzałów spudłował Tomasz Sikora na strzelnicy w San Sicario w biegu olimpijskim na 15 km. Gdyby nie to, zdobyłby złoty, a nie srebrny medal

1

raz wygrał w PŚ Adam Małysz. Triumfował 12 marca w Holmenkollen, było to jego 29. zwycięstwo w karierze

0

taka była różnica punktowa między Jakubem Jandą a Janne Ahonenem - najlepszymi skoczkami w Turnieju Czterech Skoczni. Po raz pierwszy w historii turniej wygrało ex aequo dwóch zawodników