Sport.pl

Johna Terry'ego szlifowanie dysku

Plaga kontuzji w Chelsea. Trenerowi José Mourinho wypadli już ze składu Petr Czech, Joe Cole i Arjen Robben. Teraz skomplikowana operacja kręgosłupa czeka Johna Terry'ego
"Double Boxing Day horror" (podwójny horror drugiego dnia świąt) napisał o wtorkowej kolejce Premier League "Daily Mirror". Drużyna Mourinho tylko zremisowała na własnym stadionie z Reading 2:2, przez co traci już cztery punkty do lidera Manchesteru United. Ale jeszcze gorsza dla portugalskiego trenera była wiadomość, że kapitana reprezentacji Anglii czeka operacja dysku. Terry poleciał w środę do Bordeaux, gdzie w specjalistycznej klinice podda się zabiegowi wyjęcia dysku, oszlifowania go i włożenia z powrotem. Nie wiadomo, kiedy wróci do gry. Były piłkarz Chelsea William Gallas potrzebował po podobnym zabiegu ponad miesiąca przerwy.

- Najgorsza jest niepewność. Nikt nie umie mi powiedzieć, czy John będzie pauzował trzy dni, trzy tygodnie, czy trzy miesiące. A muszę to wiedzieć, żeby szybko wykonać jakiś ruch - stwierdził Mourinho. Media spekulują, że tym ruchem będzie kupno obrońcy Manchester City Micaha Richardsa, którego cena wynosi 20 mln funtów. Micah może grać na środku obrony albo na prawej stronie.

- Wszystkim się zdaje, że Chelsea ma perfekcyjny skład, ale tak nie jest. Kontuzje Czecha, Robbena, Cole'a czy Terry'ego pokazują, że jesteśmy w wielkim kłopocie. Braki widać zwłaszcza w defensywie, bo w trzech ostatnich meczach [z Evertonem, Wigan i Reading] straciliśmy aż sześć goli. A normą powinno być zero - narzeka Mourinho. "Guardian" wyliczył, że z Terrym w składzie Chelsea traci średnio 0,56 gola na mecz. Bez niego - 1,56.