Sport.pl

Szczęśliwe zwycięstwo Chelsea

Chelsea wygrała z Wigan 3:2, zdobywając gola w 92. minucie spotkania. Zwycięstwa odniosły także trzy inne drużyny czołowej czwórki Premier League. Sobotnia seria meczów zakończyła pierwszą rundę spotkań, a jednocześnie rozpczęła świąteczno-noworoczny maraton piłkarski. Przez najbliższych 10 dni zostaną rozegrane cztery kolejki.
19. kolejka Premier League, wyniki, strzelcy goli, składy, tabela

Lider - Manchester United pokonał 3:0 Aston Villę na wyjeździe i został mistrzem półmetka. Drugi w tabeli zespół Chelsea wygrał 3:2 z Wigan - również na boisku rywala. Trzeci Liverpool nie dał szans Watfordowi na swoim stadionie (2:0), a Arsenal rozgromił w Londynie 6:2 Blackburn.

Rooney na ławce

Manchester poprowadził do zwycięstwa Cristiano Ronaldo, który zdobył dwa gole dla swojego zespołu. Jedną bramkę zdobył Paul Scholes.

Wayne Rooney zaczął mecz na ławce rezerwowych. Alex Ferguson wpuścił go na boisko dopiero w drugiej połowie za Koreańczyka Parki Ji Sunga w 66. minucie. Powodem absencji Rooneya była rodzinna tragedia.

- Po 11 meczach z rzędu, dobrze było dać mu trochę odpocząć - stwierdził trener Manchesteru.

Ferguson świętował w sobotę 2000. gol "Czerwonych Diabłów" od czasu, gdy rozpoczął z nimi pracę. - Być może podaruję Ronaldo butelkę wina - mówił po meczu Ferguson. To właśnie Portugalczyk w 58. minucie meczu zdobył tę jubileuszową bramkę.

Sześć goli Arsenalu

W Londynie gospodarzy nie zaraziła szybko stracona bramka. Już w 3. minucie Shabani Nonda wykorzystał rzut karny dla gości. Kanonierzy szybko jednak wzięli się za odrabianie strat i jeszcze przed przerwą prowadzili 3:1 po golach Gilberto Silvy, Alexandra Hleba i Emmanuela Adebayora. W drugiej połowie drugą bramkę zdobył Nonda, a gospodarze znów odpowiedzieli trzema golami. Wszystkie zdobyli w ostatnich pięciu minutach spotkania (dwa gole Robina van Persiego i jeden Mathieu Flaminiego).

Chelsea roztrwoniła przewagę

Cheslea omal nie straciła punktów w Wigan, choć prowadziła już po półgodzinie 2:0 . Gole zdobyli Frank Lampard i Salomon Kalou. Wydawało się, że mistrzowie Anglii odniosą łatwe zwycięstwo. Tymczasem bohaterem spotkania mógł zostać Emile Heskey, którego dwa gole dały gospodarzom wyrównanie. Tytuł pierwszoplanowej postaci spotkania odebrał byłemu zawodnikowi Liverpoolu Arjen Robben, który w 92. minucie spotkania zdobył gola dla Cheslea strzałem z 20. metrów.

Czy Chelsea wyprzedzi Manchester United przed Nowym Rokiem?