Boruc i Żurawski na San Siro

Real Madryt - Bayern, Barcelona - Liverpool i Valencia - Inter - to najciekawsze pary 1/8 finału Ligi Mistrzów. Celtic Macieja Żurawskiego i Artura Boruca zagra z AC Milan
Trener Chelsea José Mourinho wraca na Estadio do Dragao, by zagrać ze "swoim" FC Porto. Właśnie sukcesy Porto uczyniły z niego najsławniejszego trenera świata, gdy cztery latat temy wygrał z nim Puchar UEFA, a trzy lata temu Champions League i podpisał kontrakt z klubem Romana Abramowicza.

- Przykro mi José, ale to my zagramy w ćwierćfinale - powiedział przedstawiciel klubu z Portugalii. Pewność siebie? Raczej próba zamaskowania lęku przed absolutnym faworytem rozgrywek.

Spełniły się marzenia Kaki. - Wszystko, byle nie Barcelona - mówił przed losowaniem Brazylijczyk i jego AC Milan trafił na Celtic, zespół, którego szanse w tej stawce oceniane są wyżej jedynie od outsidera Lille. Artur Boruc i Maciej Żurawski będą mieli okazję zagrać na San Siro i choć Włosi przechodzą kryzys (15. miejsce w Serie A), to w 1/8 finału Ligi Mistrzów będą zdecydowanym faworytem. Boruc już jest bohaterem Glasgow i może gra bez obciążeń zaowocuje meczem życia. Żurawski musi się martwić w pierwszym rzędzie o miejsce w składzie.

To, czego nie chciał Kaka, przypadło w udziale Liverpoolowi z rezerwowym bramkarzem Jerzym Dudkiem. - To jeden z najłatwiejszych rywali, na jakiego mogliśmy trafić - skomentował prezes Barcy Joan Laporta. W tej parze zmierzą się dwaj ostatni triumfatorzy LM. - Ale szanse Barcy są zdecydowanie większe - ocenił znakomity kiedyś niemiecki piłkarz Klaus Allofs.

Niemcy mają swoje zmartwienie. Ich jedyny reprezentant Bayern trafił na Real Madryt. To najbardziej utytułowana para: Real wygrał Puchar Europy dziewięć razy, Bayern cztery. Choć historia starć tych klubów jest przebogata, Real nigdy nie wygrał na starym stadionie Bayernu. Na pocieszenie pozostaje mu, że teraz zagra na nowym Allianz Arena.

Zapiekłość między piłkarzami obu klubów jest wielka - "Marca" cytuje co bardziej ostre słowa graczy bawarskich. "Walniemy tym pajacom cztery gole" - stwierdził Pizarro, "Real chyba narobi w spodnie" - dodał Salihamidzic. Największy hiszpański dziennik tylko wspomina, że gracze Realu nie pozostają dłużni Kahnowi i reszcie.

Także gry Interu z Valencią mają tradycję: tyle że włoski klub jest dla hiszpańskiego prześladowcą. Valencia zawsze przegrywała i w Champions League, i w Pucharze UEFA. - Także w Interze nie są zadowoleni - pociesza się dyrektor sportowy Valencii Amadeo Carboni. Rewanż na Interze wziął w ubiegłym sezonie hiszpański Villarreal, eliminując go w ćwierćfinale LM, ale czy Valencii się uda?

UEFA ogłosiła, że Champions League ma się doskonale. W związku z wielkimi dochodami w ubiegłym sezonie każdy zespół z Ligi Mistrzów dostanie dodatkowo milion euro, a każdy klub z Pucharu UEFA - 100 tys. euro. To jedyna dobra wiadomość dla Wisły Kraków i Legii Warszawa, które odpadły już z europejskich rozgrywek.