Daniel Wielki

Olbrzymim sukcesem Daniela Iwanka zakończył się II Puchar Europy "Eventus 2006". Zawodnik Lubelskiego Klubu Karate Tradycyjnego w znakomitym stylu wygrał tę imprezę. Wśród pań triumfowała mistrzyni świata Marta Niewczas, a lublinianka Barbara Marciniak była trzecia.
Imprezę obserwowali - lider światowego karate Hidetaka Nishiyama, prezydent ETKF Wladimr Jorga i prezes PZKT Włodzimierz Kwieciński. Przed zawodami odbyło się dwudniowe seminarium, które prowadził sensei Nishiyama. Przyjechali na nie goście z całej Europy - od Moskwy do Paryża. Specjalny list do uczestników przesłał też ambasador Japonii w Polsce Ryuichi Tanabe.

Zawody toczyły się w świetnej atmosferze. W wypełnionej kibicami hali na Globusie walczyło ośmiu najlepszych w Europie zawodników i pięć pań, bo w ostatniej chwili nie wystartowała Niemka Ramona Muller. Oprócz emocji związanych z walkami na planszy toczyła się także rywalizacja na trybunach o miano superkibiców - czyli drużyny, która najlepiej i najoryginalniej będzie dopingowała zawodników. Najlepsi, czyli zespół SP 50, pojadą na zimowe zgrupowanie z karatekami. Ogłoszono również wyniki konkursu plastycznego pod hasłem "Mistrz karate". Nadeszło ponad 400 prac. Jury w składzie redaktor naczelna "Gazety Wyborczej" w Lublinie Małgorzata Bielecka-Hołda jako przewodnicząca oraz prezes PZKT Włodzimierz Kwieciński i prezes HMI Polska Peter Grudniak miało bardzo ciężkie zadanie, aby wybrać pięć najlepszych prac, których autorzy także pojadą na obóz. Natomiast wszystkie zostały wywieszone w holu hali i publiczność z dużym zainteresowaniem je oglądała. W przerwie zawodów odbyły się pokazy, w których prezentowali swoje umiejętności przedstawiciele innych sztuk walki: aikido, sumo, judo, tai-chi i taekwondo.

Wracając do zawodów, to były one szalenie interesujące i stały wysokim poziomie, mimo że nie tak dawno zakończyły się mistrzostw świata w Kanadzie. Uczestnicy startowali w kata, czyli formach technicznych, oraz kumite, czyli w walkach. Ocena była łączna. Wśród pań faworytką była podwójna mistrzyni świata z Montrealu Marta Niewczas. Zawodniczka AZS Politechnika Rzeszów nie zawiodła, choć łatwo nie miała. W finale pokonała reprezentantkę Ukrainy Verę Kucherenko. - W najwyższej formie byłam w Kanadzie - mówi mistrzyni, która udanie łączy sport z polityką i podczas ostatnich wyborów do rady miasta Rzeszowa otrzymała największą ilość głosów - 2500. - Ten sukces to ukoronowanie mojej 20-letniej ciężkiej pracy. Wierzę, że w nowym roku będzie jeszcze lepiej. Dzielnie walczyła także Barbara Marciniak, która zajęła trzecią pozycję. - Dziś czegoś mi jeszcze zabrakło, aby wygrać - przyznaje lublinianka. - Myślę jednak, że trzecie miejsce to też sukces. Start w takiej imprezie to dla mnie podwójny stres, bo oprócz tego "normalnego" w zawodach dochodzi ten, że walczę przed własną publicznością, ale i sukces smakuje podwójnie. Będę pracowała nad tym, aby następnym razem było jeszcze lepiej.

Z kolei finał panów był wewnętrzną sprawą Polaków. Daniel Iwanek niesiony gromkim dopingiem kibiców pokonał Łukasza Radwańskiego z Kluczborskiego Klubu Karate Tradycyjnego. Od dawna wiadomo, że zawodnik Lubelskiego KKT znakomicie czuje się w kumite, a gorzej w kata. Tym razem zaskoczył wszystkich i znakomicie wypadł także w formach technicznych. - Dostałem szansę w ostatniej chwili i zdołałem ją wykorzystać - stwierdził Daniel Iwanek. - Bardzo się cieszę, że sensei Andrzej Maciejewski, któremu wszystko zawdzięczam, zdołał mnie na czas przygotować, bo z powodu kontuzji nie startowałem w mistrzostwach świata i mistrzostwach Europy. Dziękuję też publiczności, która przekazała mi swoją energię i miała olbrzymi udział w moim sukcesie.

Wyniki - kobiety: 1. Marta Niewczas (Polska), 2. Vera Kucherenko (Ukraina), 3. Barbara Marciniak (Polska), 4. Kristina Kaceviciute (Litwa), 5. Lila Tintila (Mołdawia); mężczyźni: 1. Daniel Iwanek, 2. Łukasz Radwański (obaj Polska), 3. Rytis Bublevicius (Litwa), 4. Vladimir Pucha (Ukraina), 5. Egor Isaychikov (Rosja), 6. Toufik Saud (Francja), 7. Eduard Popescu (Mołdawia), 8. Dejan Nedev (Macedonia).



POWIEDZIELI PO ZAWODACH

Hidetaka Nishiyama, prezydent ITKF

Gratuluję organizatorom, bo impreza była bardzo udana. Kiedy w 1991 r. przyjechałem do Polski z Los Angeles, wyglądało to zupełnie inaczej. Wówczas byłem na WAM w Łodzi, gdzie uprawiano karate. Od tego czasu wszystko się zmieniło, czego dowodem jest przeprowadzony właśnie w Lublinie w znakomitych warunkach Puchar Europy. To wspaniałe miejsce.

Wladymir Jorga, prezydent ETKF

Jak tu przyjeżdżam, to zawsze z sensei Nishiyamą i zawsze jestem przy nim. Zostałem także, kiedy w federacji nastąpił za sprawą Niemców rozłam. Powiem jeszcze, że jak tu przyjadę, to czuję się jak w domu. Dziękuję z całego serca za zaproszenie do waszego pięknego miasta i za wspaniałe przyjęcie. Gratuluję, bo Lublin jest dziś europejskim centrum karate.

Włodzimierz Kwieciński, prezes PZKT

To jest wspaniałe, kiedy widzi się taki budynek jak hala na Globusie, który rozkwita, a znakomita publiczność go wypełnia. Jestem wzruszony. Cieszę się, że sensei Nishiyama obejrzał znakomicie zorganizowane zawody. Chcę podkreślić też rolę Andrzeja Maciejewskiego, który świetnie przygotował tę imprezę i podziękować wszystkim, którzy go w tym wsparli.

paw

Laureaci konkursu plastycznego

Rafał i Michał Granat (SP nr 6 Lublin), Klaudia Sztal (Dom Kultury Bronowice - filia ul. Hutnicza), Agata Mistak (SP 23 Lublin), Ewa Bączyńska (Dom Kultury Bronowice - filia ul. Hutnicza), Dorota Wieczorek (Ośrodek Szkolno-Wychowaczy w Lublinie)