Z trzeciej ligi szwedzkiej do Bełchatowa?

Na wczorajszym treningu lidera ekstraklasy było trzech nowych zawodników - testowany ostatnio w ŁKS Tomasz Nowak oraz Michał Trzeciakiewicz z Jagiellonii Białystok i Tomasz Stolpa, który ostatnio grał w... III lidze szwedzkiej.
Nowak, jeszcze piłkarz Kani Gostyń, udanie zaprezentował się w niedzielę w meczu Pucharu Ekstraklasy (BOT GKS - ŁKS 1:4). Środkowy pomocnik ma kosztować około 100 tys. zł, co akurat dla lidera I ligi nie powinno być dużym problemem.

- Trenował w ŁKS, a teraz sprawdzamy go my. W meczu z nami dało się go zauważyć na boisku - przyznaje Jerzy Ożóg, prezes BOT GKS. - To jednak dopiero początek transferowej karuzeli i testowanych piłkarzy pewnie przewinie się jeszcze wielu.

Trzeciakiewiczem BOT GKS interesował się jeszcze za czasów trenera Mariusza Kurasa. Wtedy jednak klub dwumetrowego piłkarza - Kujawiak Włocławek, podyktował za niego zaporową cenę. Jesienią w Jagiellonii Trzeciakiewicz rozegrał dziewięć spotkań i zdobył jednego gola.

Ostatnim z testowanych zawodników jest Stolpa. 23-letni napastnik dużo czasu spędził w Zagłębiu Sosnowiec, ale potem występował w norweskim Tromsoe, belgijskim Eendrachcie Alst i szwedzkim Enkopings SK. Niedawno wrócił do Polski i pojawiły się informacje, że będzie znów grał w Zagłębiu.

- Chłopak szuka klubu, a trener robi teraz dużo gierek wewnętrznych, więc można go sprawdzić. Tych trzech zawodników jeszcze kilka dni zostanie u nas, przejdą badania i zobaczymy, co dalej - mówi Ożóg.

Poza transferami do klubu, BOT GKS może już wkrótce opuścić dwóch zawodników. Piotr Klepczarek ma bardzo konkretną ofertę z Zagłębia Lubin. W drużynie wicelidera ekstraklasy jest przymierzany do gry na pozycji lewego obrońcy. - Trochę Piotrka rozumiem, bo pewnie jest niezadowolony, że mało grał. No, ale jeszcze nic nie jest przesądzone, a poza tym naszym celem nie jest wzmacnianie największych rywali. Zresztą zakochał się w nim cały zachód Polski, bo ponoć Klepczarka chce też Groclin i Lech Poznań. Podejrzewam jednak, że to głównie gierki menedżerów - twierdzi prezes Ożóg.

Jeśli Klepczarek opuści BOT GKS, kandydatem na jego miejsce jest jeden z najlepszych piłkarzy Jagiellonii Białystok - Paweł Sobolewski. Jesienią w 16 meczach zdobył dwa gole. O tego piłkarza stara się też Kolporter Kielce, ale już półtora roku temu cena za 27-letniego lewego pomocnika wynosiła około 1 mln złotych. Na dodatek w Białymstoku Sobolewski jest idolem kibiców i to może utrudnić jego transfer.

Po ostatnim meczu Pucharu Ekstraklasy (w piątek BOT GKS gra z Legią w Warszawie) do rozmów z działaczami Widzewa ma usiąść Jacek Kuranty. 28-letni defensywny pomocnik jesienią w lidze zagrał tylko cztery razy i chętnie zmieniłby klub. Problem jednak w tym, czy Widzew byłby w stanie spełnić jego oczekiwania finansowe.

W piątek BOT GKS rozegra ostatnie spotkanie w tym roku. Na prośbę bełchatowian mecz w Warszawie z Legią przełożono na piątek (godz. 20.30). Dzięki temu trener Orest Lenczyk będzie mógł skorzystać z trzech piłkarzy powołanych na zgrupowanie reprezentacji - Radosława Matusiaka, Łukasza Garguły i Grzegorza Fonfary.