Sport.pl

Anelka trafił dwa razy do siatki Arsenalu

W najciekawszych sobotnich meczach lig angielskiej. Bolton pokonał 3:1 Arsenal, a Liverpool wygrał 1:0 z Manchesterem City.
Wyniki i tabela Premier League

O porażce londyńczyków zdecydowały dwa gole Nicolasa Anelki. Były piłkarz Arsenalu zdobył gole w doliczonym czasie pierwszej połowy i 76. minucie. Trzecią (a właściwie pierwszą jeśli chodzi o kolejność ich zdobywania) bramkę dla gospodarzy strzelił Abdoulaye Faye. Rozmiary porażki Arsenalu zmniejszył Gilberto Silva.

Po tym zwycięstwie Bolton wspiął się na trzecie miejsce w Premier League i ustępuje jedynie Manchesterowi United i Chelsea, które zagrają ze sobą w niedzielę na Old Trafford.

Wydarzeniem soboty był pierwszy gol w lidze kapitana Liverpoolu Stevena Gerrarda. Warto przy tym przypomnieć, że w poprzednim sezonie Anglik zdobył 23 bramki dla The Reds we wszystkich rozgrywakch. Teraz długo nie mógł się przełamać.

- To była na pewno bardzo ważna bramka dla niego. Ona da mu większą pewność siebie w kolejnych spotkaniach. To piłkarzy, który może rozstrzygać o losach meczu. Wiemy o tym nie od dziś - chwalił swojego zawodnika trener Rafa Benitez.

Pierwszy mecz dla nowego właściciela - islandzkiego biznesmena Eggerta Magnussona, wygrali piłkarze West Ham. Pokonali Sheffield United 1:0 po bramce Haydena Mullinsa. Znów ze swojego kapryśnego charakteru dał się poznać piłkarz West Hamu Carlos Tevez. Argentyńczyk zaraz po meczu zniknął ze stadionu. - Pojechał prosto do domu. Jestem bardzo rozczarowany jego postępowaniem - powiedział trener West Hamu Alan Pardew.

Gazety spekulują, że argentyński duet z Londynu - Carlso Tevez i Javier Mascherano - przeniesie się w styczniu do Atletico Madryt. West Ham zbiera ponoć pieniądze, by wykupić z Chelsea Shaun Wright-Phillipsa.