Adamek chce się bić z Jonesem Juniorem

Otwiera się szansa na walkę, o jakiej marzy Tomasz Adamek - z legendarnym Royem Jonesem jr. Polak miałby wielkie szanse na zwycięstwo
Pojedynek Roya Jonesa jr. z Manny Siacą, który miał się odbyć 9 grudnia w Filadelfii, został odwołany zaledwie tydzień po ogłoszeniu, że w ogóle jest planowany. Przyczyną są niewyjaśnione bliżej kontrowersje kontraktowe. Przed dwoma tygodniami Jones jr odrzucił inną poważną propozycję - walki z Peterem Manfredo jr., która miałaby się odbyć 19 stycznia.

Tymczasem Adamek, mistrz świata wagi półciężkiej wersji WBC, chce walczyć tak szybko, jak się da, najchętniej już w styczniu. Mówił o tym tuż po zwycięskiej walce z Paulem Briggsem na początku października, w której obronił tytuł.

W środę powiedział "Gazecie": - O odwołaniu walki Jonesa wiedziałem już wcześniej, ale nie mogliśmy rozmawiać z promotorem Donem Kingiem, bo był zajęty organizacją pojedynku Siergiej Lachowicz - Shannon Briggs. Teraz King wrócił do pracy i na pewno będziemy o tym dyskutować. Zawsze mówiłem, że chciałbym walczyć albo z Glenem Johnsonem, albo z Tarverem, albo z Royem Jonesem.

Faktycznie, Polak musi się spieszyć, jeśli chce walczyć z tymi gwiazdami, bo lada moment wszyscy oni zakończą kariery. Roy Jones już nie jest taki Junior - skończył 38 lat, Tarver też 38, a Johnson 37. Jeden z pięściarzy wcześniej wymienianych przez Adamka - 41-letni Bernard Hopkins - już ją zakończył, choć wspominał, że "nawet z grobu wstałby za 20 mln dol.".

Amerykański doradca polskiego pięściarza Ziggi Rozalski, nie chce się wypowiadać w sprawie pojedynku z Jonesem jr. - Mogę tylko powiedzieć, że rozmawiałem już z Kingiem - powiedział Rozalski. Jones jr i Adamek byli związani z telewizją HBO, która wreszcie przekonała się do Polaka i po raz pierwszy pokazała jego walkę - z Briggsem - w całej Ameryce. Adamek mimo to nie podpisał żadnej umowy z HBO.

38-letni Jones jr (50 zwycięstw, 4 porażki, 38 nokautów) był pięściarzem z długim kontraktem z HBO, oprócz tego komentował dla tego potentata kablowego wiele pojedynków. W styczniu 2006 r. HBO zerwało współpracę z Jonesem, bo pięściarz nie pojawiał się na technicznych odprawach przed walkami, które miał komentować.

Jones niegdyś był uznawany za najlepszego pięściarza świata bez względu na wagę i pierwszym od ponad 100 lat, który zdobył tytuły mistrza świata w wadze średniej i ciężkiej, ale trzy z ostatnich czterech pojedynków przegrał. Wszystkie porażki - w tym dwie przez nokaut - przyszły z rąk najlepszych pięściarzy świata: Glena Johnsona i Antonio Tarvera. Menedżerem Jonesa jr. jest znany raper i producent gangsta-rapu James Prince. Wczoraj telefony w firmie promotorskiej Prince Boxing nie odpowiadały.