RKM Rybnik stawia na obcokrajowców

- Obcokrajowcy są tańsi, lepsi i mimo bariery językowej... łatwiej się z nimi dogadać. Ten sezon pokazał, że nie możemy już dłużej stawiać na naszych wychowanków - przekonuje prezes RKM-u Rybnik Aleksander Szołtysek
Rybniczanie jeździli w tym sezonie fatalnie i spadli do I ligi. Od czterech lat skład zespołu oparty był na zawodnikach, którzy w 2002 roku zdobyli młodzieżowe mistrzostwo Polski - Łukaszu Romanku, Romanie Chromiku, Rafale Szombierskim oraz Zbigniewie Czerwińskim (ten ostatni w międzyczasie dwa sezony spędził także we Włókniarzu Częstochowa).

Romanek w czerwcu popełnił samobójstwo. Pozostała trójka nadal ma ważne kontrakty z klubem, ale w tym sezonie spisywała się słabo. - Cierpliwość zarządu się wyczerpała. Po raz kolejny wspomniani zawodnicy nas zawiedli. Nie wiem, czy ktoś z nich u nas zostanie. Jeśli tak się stanie, na pewno nie otrzymają od nas pieniędzy na sprzęt. Klub może im dać silnik czy sprzęgło, a resztę niech kupią sobie sami. Może zdarzyć się, że poza juniorami będziemy mieć w klubie samych obcokrajowców - mówi szef klubu.

Najmniejsze szanse na pozostanie w Rybniku ma Czerwiński, który kłócił się z działaczami o zaległe wypłaty i krytykował prezesa na łamach prasy. - Na zawodnikach z zagranicy można bardziej polegać. Oni profesjonalnie podchodzą do swoich obowiązków. Poza tym płacimy im tylko za przejazdy i zdobyte punkty. Sami dbają o swój sprzęt - dodaje Szołtysek.

Ważne kontrakty z klubem ma już czterech obcokrajowców: Australijczyk Rory Schlein, Niemiec Martin Smolinski oraz dwaj Rosjanie - Renat Gafurow i Denis Gizatulin. Wczoraj okazało się, że w I lidze będą mogli startować uczestnicy Grand Prix, dlatego jest prawdopodobne, że kontrakt z RKM-em podpisze Anglik Chris Harris, który startował w zespole w tym sezonie. Działacze prowadzą również negocjacje z innymi zagranicznymi żużlowcami.

Na 29 listopada zaplanowane jest walne zgromadzenie członków klubu. - Nie podjąłem jeszcze decyzji, czy wystartuję w wyborach, ale chciałbym do tego czasu skompletować skład drużyny - dodaje Szołtysek, który rządzi klubem od czterech lat.