Wichniarek i Smolarek w głównych rolach

Artur Wichniarek zdobył bramkę dla Arminii Bielefeld w meczu Bundesligi z Borussią Dortmund, drużyną Euzebiusza Smolarka. Ten ostatni w doliczonym czasie gry doprowadził do remisu. Co prawda nie on zdobył gola, ale po faulu na nim arbiter podyktował rzut karny dla gospodarzy.
Protokół meczu i inne wyniki z Bundesligi, tabela, strzelcy goli

"Jedenastkę" wykorzystał Alexander Frei. Za faul na Smolarku obrońca Arminii Petr Gabriel został ukarany czerwoną kartką. Spotkanie, które oglądało 74,3 tys. widzów, zakończyło się wynikiem 1:1.

Wichniarek wpisał się na listę strzelców w 68. min spotkania. Chwilę potem dostał żółtą kartkę za nadmierną radość (zdjął koszulkę, gdy cieszył się z bramki).

Smolarek należał do wyróżniających się zawodników gospodarzy. W pierwszej połowie miał jedną świetną okazję na zdobycie gola. Obaj Polacy grali po 90 minut.

Sporą niespodziankę sprawiła drużyna Mariusza Kukiełki. Energie Cottbus z Polakiem w składzie (grał 90 minut) zremisowała w Bremie z liderem - Werderem 1:1. Bramkę dla gości zdobył Kameruńczyk Francis Kioyo w 49. min meczu. Wtedy zapachniało sensacją. Wyrównał na kwadrans przed końcem spotkania Chorwat Ivan Klasnic.

Zwycięstwo zaliczył natomiast Jacek Krzynówek. Jego Wolfsbrug pokonał uczestnika Ligi Mistrzów - HSV Hamburg. Polak był jednym ze współautorów sukcesu. W 19. minucie po jego dokładnym dośrodkowaniu jedynego gola meczu zdobył głową Mike Hanke.