Nokaut mistrza na początek rozgrywek NBA

W pierwszym meczu sezonu 2006/07 Miami Heat odebrali mistrzowskie pierścienie, a chwilę później potężne manto (66:108) w ich własnej hali spuścili im Chicago Bulls.
Nigdy jeszcze w historii NBA mistrz nie rozpoczął kolejnego sezonu tak fatalnie. Heat rekord pobili znacząco - dotąd wynosił on zaledwie 15 pkt, bo taką różnicą przegrali w 1982 r. swoje pierwsze spotkanie Los Angeles Lakers (z Golden State). Niewiele brakowało do pobicia rekordu najwyższej w ogóle porażki zespołu noszącego tytuł mistrza, bo to niechlubne osiągnięcie należy do Bulls, którzy w 1999 r. (po odejściu Jordana, Pippena, Rodmana i trenera Phila Jacksona) w jednym z meczów przegrali aż 68:115 (z Orlando).

Heat grają praktycznie w tym samym składzie co rok temu. Żeby podkreślić mistrzowski charakter meczu, założyli nawet czerwone stroje, tak jak w decydującym czerwcowym meczu w Dallas, a nie białe, w jakich występują u siebie. Nic to nie dało. Po pierwszej kwarcie było 37:14 dla Bulls, a później Heat spisywali się coraz to gorzej. Tylko Dwyane Wade (25 pkt) zagrał na swoim poziomie. W Bulls najlepsi byli rozgrywający Kirk Hinrich (26) i Chris Duhon (20).

- Witamy w rzeczywistości - skomentował trener Miami Pat Riley. - My jeszcze wrócimy - zapewnił jednak center Heat Shaquille O'Neal, który miał fatalny występ (7 pkt i 5 zbiórek). Pewnie ma rację, bo rok temu też Miami sezon rozpoczęło fatalnie, co kosztowało posadę trenera Stana Van Gundy'ego.

W drugim wtorkowym meczu o wyniku decydowali kontuzjowani gracze. Kobe Bryant z Lakers stwierdził, że jest za wcześnie na powrót do boisko po operacji kolana, dzięki czemu w pełni mogli zabłysnąć Lamar Odom (34 pkt, 13 zbiórek, 6 asyst) i debiutujący w pierwszej piątce 19-letni center Andrew Bynum (18 pkt i 9 zbiórek). Po przeciwnej stronie leczący się od roku po kontuzji kolana Amare Stoudamire z Phoenix Suns zagrał, ale w 12. min zdobył tylko sześć punktów, a jego straty w trzeciej kwarcie pozwoliły zespołowi z LA na objęcie prowadzenia, którego już nie oddał.

Wyniki

Miami Heat - Chicago Bulls 66:108

Los Angeles Lakers - Phoenix Suns 114:106