Śląski świat sportu staje do wyborów

Znany sportowiec to przed wyborami samorządowymi cenny nabytek dla polityków. W tym roku w wyścigu po mandaty radnych wystartuje kilkudziesięciu zawodników, trenerów i klubowych działaczy.
W tym roku osoby związane ze światem sportu ubiegają się o nawet o fotele prezydentów miast. Najbardziej spektakularny przykład to Eugeniusz Postolski, prezes Górnika, który chce zostać prezydentem Zabrza. 54-letni Postolski, który był w przeszłości m.in. dyrektorem kopalni Makoszowy i prezesem Katowickiego Holdingu Węglowego, zabrzańskiemu klubowi szefuje od lipca. Wyborach wystartuje popierany przez komitet własnego imienia. - Nie wykorzystuję klubowego logo ani szyldu. Startuję jako osoba prywatna. Górnik na tym nie ucierpi. Mogę obiecać, że kampanię będę prowadził wyłącznie po pracy - powiedział Postolski. Przed wtorkowym meczem z Koroną spiker na stadionie Górnika przypomniał jednak o możliwości oddania głosów na kandydatów z listy Postolskiego. Prezes liczy także na poparcie dla swoich działań ze strony Rady Miejskiej. Dlatego o fotele radnych powalczą ludzie związani z Górnikiem. Na listach kandydatów, wystawionych przez komitet Postolskiego, znaleźli się m.in. piłkarz Górnika Tomasz Prasnal, byli zawodnicy zabrzańskiego klubu: Grzegorz Dziuk, Andrzej Orzeszek i Dariusz Koseła oraz kierownik Górnika Ryszard Pasterczyk i... główna księgowa Krystyna Piechota.

O fotel prezydenta Katowic ubiega się Marek Szczerbowski, dyrektor Stadionu Śląskiego, były menedżer Kolejarza Katowice. W starciu z dotychczasowym prezydentem Piotrem Uszokiem nie daje mu się wiele szans. - Jeżeli Polska mogła wygrać mecz z Portugalią, to dlaczego ja mam nie wygrać wyborów prezydenckich? - pyta jednak Szczerbowski.

Kibice, którzy wybrali się na sobotni mecz Szczakowianki z GKS-em Katowice, mogli przeczytać na prześcieradle, które zawisło na stadionowym płocie: "Silbert - III liga, Fudała - I liga". Tadeusz Fudała, były prezes klubu z Jaworzna, który powalczy o fotel prezydenta z Pawłem Silbertem, zapewnia, że z agitacją na stadionie nie miał nic wspólnego. - To miłe, że kibice o mnie pamiętają, ale zaręczam, że do niczego ich nie namawiam - podkreśla. Fudała jest liderem jaworznickiej lewicy, która startuje pod szyldem Wspólnie dla Jaworzna. Z tej samej listy kandyduje też m.in Ryszard Czerwiec, były piłkarz reprezentacji Polski, wychowanek miejscowej Victorii.

Członkowie klubu poprą prezesa?

O fotele radnych Sejmiku Województwa Śląskiego będą ubiegali się byli selekcjonerzy polskiej reprezentacji piłki nożnej - Antoni Piechniczek - i siatkówki - Wiktor Krebok (obaj z list PO). - Przez 35 lat byłem trenerem, trzy lata wiceministrem sportu i sześć lat dyrektorem COS-u. Moje doświadczenie może się przydać - mówi Krebok, który prowadził polskich siatkarzy na IO w Atlancie (1996). Krebok podkreśla, że do kandydowania zachęciła go m.in. działalność Piechniczka, który o interesy sportu w sejmiku zabiegał także w mijającej kadencji.

O wejście do sejmiku trenerzy mieli konkurowali m.in. ze Stanisławem Oślizłą. Legendarny obrońca Górnika Zabrze i reprezentacji Polski znalazł się na listach komitetu Lewica i Demokraci. Wycofał się jednak w ostatniej chwili z powodu choroby.

Z listy PO startuje prezes dżudoków Czarnych Bytom Józef Wiśniewski. - Sam klub skupia 700 osób. Część z nich zapewne mnie poprze - mówi z przekonaniem Wiśniewski, który w przeszłości był także prezesem Polskiego Związku Judo. Tę dyscyplinę sportu reprezentuje też Marek Pituła (były zawodnik i trener Czarnych), który chce być radnym Bytomia.

Być może jednemu z przyszłych radnych sejmiku przyjdzie łączyć pracę w sejmiku z karierą futbolisty. Kandydatem Ruchu Autonomii Śląska jest bowiem piłkarz Polonii Bytom Dietmar Brehmer. - Swoje szanse na wybór traktuję hipotetycznie. Chcę raczej w ten sposób poprzeć pewne idee, pod którymi się podpisuję. Żadnej kampanii nie przewiduję - mówi zawodnik.

Kilka klubów z regionu przygotowuje się do wyborów jak do najważniejszego meczu. W wyborach do Rady Miejskiej w Wodzisławiu weźmie udział komitet MKS Odra Wodzisław. Na jego listach znalazły się nazwiska m.in. wiceprezesów pierwszoligowego klubu: Edwarda Sochy, Erwina Koralewskiego oraz piłkarzy: Marcina Malinowskiego i Jana Wosia.

Pełna mobilizacja panuje w GKS-ie Katowice. Na listach PO i Forum Samorządowego do Rady Miejskiej Katowic znalazło się aż dziewięć osób związanych z klubem. Do rady chce dostać się m.in. Jan Furtok. Prezes klubu i były reprezentant kraju wystartuje w swoim okręgu z pozycji nr 9. Z "dziewiątką" zawsze występował na boisku. - Nie chcemy z naszego stadionu robić ringu politycznego. Aż prosi się jednak, żeby w kampanii wykorzystać klubowe media i stadion. Chcemy działać na rzecz klubu, więc czujemy się rozgrzeszeni - mówi Piotr Hyla, rzecznik klubu i także kandydat na radnego. Z kolei na listach UPR-u znalazły się osoby, które uzyskały poparcie stowarzyszenia GKS Katowice, m.in. Franciszek Sput (wieloletni bramkarz GKS-u) i Dariusz Domogała (kierownik hokejowego HC GKS-u Katowice).

Trzech członków zarządu hokejowej Polonii Bytom ubiega się mandaty radnych w tym mieście. - Pochodzimy z bardzo różnych środowisk i mamy niepisany układ, że nikt z nas nie wykorzysta logo i nazwy klubu w wyborach. Wynik głosowania może mieć spore przełożenie na funkcjonowanie klubu. Przecież nasza działalność w dużym stopniu opiera się na współpracy z miastem - mówi Mariusz Wołosz, prezes Polonii, radny SLD i kandydat w nadchodzących wyborach.

W Chorzowie o ponowne wejście do Rady Miejskiej będzie ubiegał się jej aktualny przewodniczący Henryk Wieczorek (były piłkarz m.in. Górnika Zabrze i Auxerre). O stanowisko burmistrza Rydułtów walczy Henryk Hajduk, były prezes miejscowego Naprzodu i GKS-u Katowice. Wątek sportowy (samą nazwą!) podkreślają komitety wyborców: Ludowego Klubu Sportowego Skrbeńsko (gm. Godów) oraz Sport dla Radlina.

Trener koszykówki burmistrzem?

Kampania trwa też w najlepsze na obiektach sportowych. W niedzielę na Stadionie Ludowym w Sosnowcu kibice odcięli się od wyborczej gorączki. Na ogrodzeniu znalazły się flagi, a na nich napisy: "Politycy do Brynicy" oraz "Jesteście zawsze z nami... tylko przed wyborami". Kibice wykrzyczeli też: - Górski, gdzie jest stadion?! Kazimierz Górski, który ponownie ubiega się o fotel prezydenta Sosnowca, w ubiegłym tygodniu odwiedził piłkarzy, by zrobić sobie z nimi wspólne zdjęcia. Żartował, że przynosi drużynie szczęście.

Wrogie hasła i okrzyki nie zraziły Macieja Mizi, który też był w niedzielę na stadionie. Były piłkarz Zagłębia i Ruchu Chorzów walczy o miejsce w sejmiku wojewódzkim. Grający dyrektor Unii Ząbkowice kandyduje z listy Samoobrony. - Ale jestem bezpartyjny - zaznacza. - Powalczę o boisko ze sztuczną nawierzchnią dla Sosnowca - deklaruje. Podobne pomysły mają też członkowie Klubu 100, który zrzesza biznesmenów i sympatyków Zagłębia.

Swojego człowieka w Radzie Miasta mogą też mieć hokeiści, bowiem o mandat ubiega się prezes KH Zagłębie, czyli Adam Bernat. Działacze hokejowego klubu wykorzystują każdą okazję, by przypomnieć, że bez pomocy miasta nie byłoby mowy o budowie silnej drużyny. O fotel radnego w Sosnowcu ubiegają się też Michał Juda, były piłkarz i trener Zagłębia, oraz Józef Grząba, od wielu lat związany z AKS-em Niwka.

Sportową Radę Miasta mogą mieć Tychy. Z komitetu wyborczego obecnego prezydenta miasta Andrzeja Dziuby startuje Albin Wira, mistrz Polski w barwach Ruchu Chorzów, a obecnie trener GKS-u Tychy. Kandydatem w tym samym mieście jest również Rafał Oprzondek, który w I lidze rozegrał 110 meczów w barwach Stali Mielec, Sokoła Tychy i Ruchu Radzionków, a dziś reprezentuje Czarnych Piasek.

O miejsce w tyskiej Radzie Miasta ubiegają się też Lucyna Langer-Kałek, brązowa medalistka IO w Moskwie (1980) w biegu na 110 m przez płotki, oraz Zygmunt Hanusik, pochodzący z Wartogłowca znakomity kolarz, który na początku lat 70. razem z Ryszardem Szurkowskim oraz Stanisławem Szozdą tworzył jeden z najlepszych zespołów w historii polskiego kolarstwa.

Z własną listą wyborczą do samorządu Dąbrowy Górniczej idzie Cezary Podraza, wielokrotny mistrz świata w kick-boxingu. Podraza jest liderem Komitetu Wyborczego Wyborców Stara Dąbrowa - Bajba. Bajba to zwyczajowa nazwa kolonii Bankowa. Przypomnijmy, że rok temu Podraza chciał walczyć o mandat posła z listy Samoobrony. Nie udało się, ponieważ Samoobrona nie zdążyła zarejestrować swojej listy w Sosnowcu.

Radnym Będzina chce natomiast zostać szablista Rafał Sznajder. Trzykrotny olimpijczyk bierze przykład z Tomasza Szpyrki, kandydata na prezydenta Katowic - także szermierza. - Gdy słyszę i wiedzę, co się ostatnio dzieje w polityce, to włos mi się na głowie jeży! Jeżeli mi się powiedzie, to mam jednak nadzieję, że w radzie Będzina będzie to wyglądało zupełnie inaczej - mówi.

Tymczasem Czeladź może mieć burmistrza koszykarza. Miastem chce bowiem zarządzać Tomasz Służałek, znakomity trener, który poprowadził Zagłębie do dwóch tytułów mistrza Polski, a obecnie właściciel sklepu spożywczego i piekarni.