Nowi obcokrajowcy za słabi dla Legii

Legia w mocno rezerwowym składzie pokonała trzecioligowy Świt Nowy Dwór. W zespole mistrza Polski wystąpiło trzech testowanych graczy z zagranicy. Jak podaje ?Przegląd Sportowy?, klub po meczu zrezygnował z ich usług
Dwaj Senegalczycy i Serb nie zrobili oszałamiającego wrażenia, ale każdy z nich dołożył się do wygranej. Cheikh Tidiane strzelił gola, a Vito Badiane i Dragan Stancić zaliczyli asysty. W zespole Legii wystąpili tylko czterej zawodnicy z kadry pierwszego zespołu: bramkarz Łukasz Fabiański oraz Elton Brandao,Tomasz Kiełbowicz i Maciej Korzym.

Najbardziej charakterystyczny z testowanych graczy Tidiane trafił do siatki już w 21. minucie. Mierzący aż 193 cm napastnik z Dakaru poruszający się nieporadnie na niesamowicie długich, chudych nogach wykorzystał sprytne podanie Kiełbowicza. Uderzył płasko w lewy róg. Niby za lekko, ale jednak tak dokładnie, że bramkarz Adrian Bieniek nie miał szans na obronę. Poza tym jednak Tidiane nie miał zbyt wielu udanych zagrań. Raczej przewracał się o własne nogi.

Lepiej wypadli dwaj nowi występujący w pomocy. Dragan Stancić (zagrał z numerem 14, z jakim w Legii na co dzień występuje jego rodak, oglądający mecz z trybun Aleksandar Vuković) tuż przed przerwą odebrał piłkę Jarosławowi Łowickiemu i przekazał ją Eltonowi, który po minięciu bramkarza kopnął do pustej bramki. Badiane natomiast (ma 20 lat, był kapitanem wszystkich juniorskich reprezentacji juniorów Senegalu) w 72. min był ostatnim, który przekazał piłkę do Macieja Korzyma. 18-letni napastnik (w Legii próbowany jednak głównie po lewej stronie pomocy) strzelił z ostrego kąta płasko, ale mocno i celnie, ustalając wynik.

Legia - w drugiej połowie przeciwko trzecioligowcom grająca składem głównie czwartoligowych rezerw - nie wygrała jednak do zera. Broniący przez cały mecz Fabiański jak zwykle w tym sezonie nie potrafił utrzymać czystego konta. W kilku sytuacjach spisał się naprawdę bardzo dobrze, ale minutę po golu Eltona przepuścił piłkę uderzoną głową przez Piotra Bajerę. Hugo jak zwykle zbyt mało oderwał się od ziemi, a niewysoki napastnik Świtu przeskoczył brazylijskiego obrońcę Legii. Akurat wtedy Fabiański nie spisał się najlepiej - najpierw nie wyszedł z bramki, potem jakby się poślizgnął i usiadł na trawie. Piłka ponad nim wleciała do bramki.

W tym meczu miał wystąpić jeszcze jeden zawodnik - Polak grający za granicą. 19-letni Piotr Moskalewicz jest zawodnikiem juniorskiej drużyny BF Preussen (w ubiegłym sezonie był w SV Babelsberg), ale tuż przed wyjazdem do Warszawy złamał na treningu rękę. Sprawa jego transferu na razie jest więc nieaktualna.

Testowani zawodnicy pozostaną w Warszawie do niedzieli. Podpisywać z nimi kontrakty można dopiero w grudniu. Patrząc na to, czego dokonali w środę, trudno byłoby jednak apelować o ich zatrudnienie. Jak podaje "Przegląd Sportowy", klub podjął już decyzję o niezatrudnianiu piłkarzy. Niebawem na testy do Legii przyjadą kolejni piłkarze.

LEGIA WARSZAWA - ŚWIT NOWY DWÓR 3:1 (2:1).

Bramki: Tidiane (21), Elton (42.), Korzym (72.) - Bajera (43).

Legia: Fabiański - Wysocki, Hugo (46. Chałas), Jędrzejczyk, Rafalski - Mikołajczak (46. Polniak), Stancić, Badiane, Kiełbowicz (46. Polniak) - Tidiane, Elton (46. Paluchowski). Świt: Bieniek (46. Retkowski) - Łowicki (46. Gurzęda), Kardas, Musuła (46. Reginis), Brzozowski - Kazimierczak (46. Kotarski), Konopka (46. Mikłowski), Bluszcz (46. Gaul) - Gumowski (46. Staszczak) - Bajera (46. Wrzesiński), Barankiewicz (46. Kabala).

Widzów: 300.

Sędziował: Marcin Szulc.

Legia przeciwko rasizmowi

W tym tygodniu UEFA rozpoczyna akcję "Futbol przeciwko rasizmowi". W czwartek o godz. 11 na bocznym boisku Legii rezerwy warszawskiego klubu rozegrają z tej okazji mecz (2 razy po 20 minut) z drużyną złożoną z piłkarzy afrykańskich (ale występujących w klubach klas niższych). W jej składzie zagrają m.in. znani z gry w Legii (większość w rezerwach): Moussa Yahaya, Rowland Eresaba i Jonah Unduka oraz były polonista Stanley Udenkwor. Wstęp na mecz tylko dla zaproszonych gości.