Życiowa szansa Zegana

Boks. Wrocławianin Maciej Zegan stanie przed życiową szansą! Jeśli w nocy z soboty na niedzielę pokona w Chicago faworyzowanego Amerykanina Nata Campbella, wówczas czeka go walka o pas mistrza świata IBF.
Ewentualna porażka oznacza jednak koniec przygody z wielkim boksem. Zegan i jego polski menedżer Andrzej Wasilewski mają tego świadomość. - Doskonale zdaję sobie sprawę, że dla Maćka jest to życiowa i jednocześnie ostatnia szansa... - mówi Wasilewski. - Trzydzieści lat to już zaawansowany wiek jak na wagę lekką, Maciek jeśli chce jeszcze zrobić karierę w boksie zawodowym, musi wygrać.

Fakty są takie, że tylko zwycięstwo z Campbellem zagwarantuje Zeganowi możliwość pojedynku o pas mistrza świata organizacji IBF. - Wszystko dlatego, że waga 61 kilogramów jest bodaj najmocniej obsadzoną na świecie. To w niej boksują największe gwiazdy - tłumaczy Wasilewski. - Maćkowi nie wystarczy zatem tak renomowany promotor jak Don King, musi jeszcze pokonać Campbella, by w ogóle myśleć o pojedynku o pas mistrzowski.

Amerykanin jest jednak wielkim faworytem. W Chicago podczas obowiązkowego ważenia jego pojawienie się wzbudziło większy aplauz niż kreowanego na gwiazdę wieczoru Rosjanina Nikołaja Wałujewa. Amerykanie nie wyobrażają sobie, by Campbell mógł przegrać z Polakiem. - Ale Maciek już od jakiegoś czasu jest bojowo nastawiony, to ważne, bo czeka go naprawdę morderczy pojedynek - przyznaje Wasilewski.

Przypomnijmy, że przed trzema laty Zegan był już w podobnej sytuacji. Wówczas walczył o pas mistrza świata organizacji WBO z Uzbekiem Arturem Grigorjanem. Wygrana dawała mu przepustkę do wielkiego boksu... Niestety, wrocławianin po pasjonującym boju, choć dla wielu był zwycięzcą walki, został jednak skrzywdzony przez sędziów. Przegrał na punkty i przez blisko trzy lata musiał czekać na kolejną szansę. Doczekał się dopiero teraz.

Jego pojedynek z Campbellem nie będzie jednak wydarzeniem wieczoru. W chicagowskiej gali reklamowanej jako "Wielki Czerwony Październik" w wadze ciężkiej mistrz świata WBA Rosjanin Nikołaj Wałujew skrzyżuje rękawice z Amerykaninem Monte Barettem. Inną atrakcją ma być walka w obronie pasa organizacji WBC, jaką stoczy Polak Tomasz Adamek z Australijczykiem Paulem Briggsem.

Galę pokaże na żywo telewizja Polsat. Początek transmisji w nocy z soboty na niedzielę (początek o godz. 2.45).