Bukmacherzy obstawiają areszt dla Listkiewicza

Jak inwestując 100 zł otrzymać 150? Wystarczy mieć dostęp do internetu i czekać, aż za kratki trafi prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Michał Listkiewicz.
"Codziennie docierają do nas informacje o kolejnych aresztowaniach w światku piłkarskim. Minister sportu Tomasz Lipiec szykuje się do wprowadzenia komisarza do PZPN. Prokuratura mówi o wielkiej aferze. Czy prezes Listkiewicz zostanie aresztowany w tym roku?" Tak serwis bet24.com reklamuje na swojej stronie internetowej możliwość zawierania jedynych tego typu zakładów na świecie. Całość okraszona zdjęciem szefa PZPN z oczami zasłoniętymi - niczym przestępca - czarnym paskiem. Obecny kurs na to, że Listkiewicz zostanie aresztowany do końca roku, to 1,5.

Z prezesem PZPN nie udało nam się wczoraj skontaktować, za to chętnie o swoim pomyśle opowiada bet24.com. - Nie było w tym żadnej wielkiej filizofii. Oceniliśmy, że wobec obecnej sytuacji w środowisku piłkarskim w Polsce na pewno będzie istniało zainteresowanie taką ofertą - tłumaczy Marcin Maślanka, menadżer bet24.com. - Mogę przyznać, że popularność tego zakładu przerosła nasze oczekiwania. Skoro na przekrętach zarabiali, a może zarabiają, sędziowie, piłkarze, prezesi, czemu nie dać takiej możliwości kibicom? Różnica w tym, że u nas zupełnie legalnie - dodaje Maślanka.

W wielkim śledztwie korupcyjnym w polskim futbolu, jakie prowadzi wrocławska prokuratura, zarzuty postawiono już ponad 40 osobom, głównie sędziom piłkarskim i działaczom. Nie ma wśród nich żadnego z szefów PZPN.

Bet24.com to część duńskiej spółki Nordic Betting.Ltd, która ma siedzibę na Malcie. Jednym z inwestorów, który ma prawa do serwisu jest Modern Times Gruop, właściciel stacji telewizyjnych w Europie.