Skandal po Grand Prix Turcji

Afera polityczna po Grand Prix Turcji - najszybszemu Felipe Massie (Ferrari) nagrodę wręczał uznawany tylko przez Turcję lider Tureckiej Republiki Północnego Cypru Mehmet Ali Talat. Turkom może grozić utrata Grand Prix. Tymczasem zespoły wznowiły testy - we wtorek jeżdżono na torze Monza, gdzie 10 września odbędzie się wyścig o Grand Prix Włoch.
Tuż po zakończeniu niedzielnego wyścig o GP Turcji miliony widzów na całym świecie zobaczyły, jak do stojącego na podium Brazylijczyka podchodzi Talat, w transmisji telewizyjnej podpisany jako prezydent Północnej Tureckiej Republiki Cypru, tworu proklamowanego 23 lata temu. Telewizyjny realizator nie miał czasu na reakcję - obraz poszedł w świat i oburzył Greków. Cypr od 23 lat podzielony jest na turecką część północną i greckie południe. Na całym świecie uznawany jest rząd grecki.

- Ankara oszukała FIA - stwierdził rzecznik greckiego rządu Christodoulos Pashardes. - Turecki rząd wykorzystał wielkie wydarzenie sportowe do promocji lidera tureckich cypryjczyków jako głowy niezależnego państwa - twierdzą Grecy. Anonimowy członek FIA przyznał, że organizatorzy odpowiedzialni za dobór osób gratulujących, do ostatniej chwili zwlekali z podaniem programu uroczystości. - Max Mosley [szef FIA] zakrztusił się herbatą, kiedy zobaczył jak Talat podchodzi do podium - stwierdził informator.

Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) wszczęła we wtorek dochodzenie. - Neutralność polityczna to fundamentalna zasada naszej działalności - głosi komunikat FIA. Niewykluczone, że Turcja straci Grand Prix, które w niedzielę odbyło się w tym kraju dopiero po raz drugi - FIA bardzo ostro karała dotychczas tych, którzy naruszali zasady podczas dekoracji na podium. Podczas GP na hiszpańskim torze Jerez w 1997 roku na podium wtargnął wbrew zakazowi burmistrz miasta i od tamtej pory nie odbył się tam żaden wyścig. Pięć lat później Ferrari zapłaciło milion dolarów kary za to, że Michael Schumacher i Rubens Barichello zamienili się miejscami na podium po GP w Austrii. Walczący o tytuł Niemiec chciał w ten sposób podziękować Brazylijczykowi za przepuszczenie go na torze.

Wybryk po niedzielnym Grand Prix może kosztować Turcję utratę wyścigu w przyszłym sezonie. Co prawda dzisiaj FIA podała wstępny kalendarz na przyszły sezon, w którym znalazł się wyścig na torze Istanbul Park (26 sierpnia 2007), ale niewykluczone, że to się zmieni. FIA wstępnie zredukowała liczbę GP z 18 do 17 - po jednym wyścigu utraciły Niemcy i Włosi. Pierwsi nie będą już organizować Grand Prix Europy na torze Nuerburgring (ale wciąż mają GP Niemiec na Hockenheim), a drudzy stracili Grand Prix San Marino na Imoli (pozostało GP Włoch na Monzie). Do kalendarza dołączy po rocznej przerwie Grand Prix Belgii na torze Spa-Francorchamps. Po wynikach dochodzenia być może FIA zdecyduje się odebrać Turcji wyścig przyznając do Niemcom lub Włochom (San Marino). Ambicje organizowania Grand Prixx mają także Rosja i Grecja.

Tymczasem BMW-Sauber (bez punktów w Turcji) odbywa już testy na torze Monza (10 września odbędzie się następne GP). We wtorek pod Mediolanem jeździło 10 z 11 zespołów (Red Bull zaczyna jazdy w środę). BMW-Sauber pracuje na Monzie głównie nad oponami, bo to właśnie zły wybór gum był przyczyną wolniejszej drugiej części Roberta Kubicy w niedzielnym wyścigu. - Rzeczywiście, nasze opony cierpiały w trakcie wyścigu z powodu grainingu [na powierzchni opony pojawiają się granulki o średnicy kilku milimetrów, które znacznie zmniejszają przyczepność] - przyznał dyrektor departamentu F1 w Michelin Nick Shorrock. BMW-Sauber korzysta właśnie z opon Michelina.

Zespół Kubicy potwierdził, że w GP Włoch trzecim kierowcą zespołu będzie 19-letni Sebastian Vettel. Niemiec został najmłodszym uczestnikiem GP w historii - kiedy wykręcił najlepszy czas na piątkowym treningu na Istanbul Park, miał zaledwie 19 lat i 53 dni.

We wtorek Polak na Monzie nie jeździł (wg planu ma się pojawić w bolidzie w środę i w czwartek). Najlepszy czas pierwszego dnia testów osiągnął zwycięzca GP Turcji Felipe Massa. Kierowcy BMW-Sauber - Vettel i Nick Heidfeld - wykręcili odpowiednio ósmy i 12. wynik wtorku.

Wstępny kalendarz 2007:

18 marca- Australia

8 kwietnia - Malezja

15 kwietnia- Bahrajn

13 maja - Hiszpania

27 maja - Monako

10 czerwca - Kanada

17 czerwca - USA

1 lipca - Francja

8 lipca - Wielka Brytania

22 lipca - Niemcy

5 sierpnia - Węgry

26 sierpnia - Turcja

9 września - Włochy

16 września - Belgia

30 września - Chiny

7 października - Japonia

21 października - Brazylia